Marcelina Zawadzka (29), modelka i prezenterka telewizyjna. Dla niej najbardziej atrakcyjna jest naturalność – lekko opalona skóra i delikatny kolor na ustach.

Dzień z Marceliną Zawadzką

5.00 Jestem prowadzącą w telewizji śniadaniowej, to zajęcie nie pozwala mi się wyspać. Budzę się tak wcześnie również wtedy, gdy mam sesję – zazwyczaj o 6.00 muszę się stawić na planie zdjęciowym. Tak naprawdę o tej porze marzę tylko o kubku kawy. Na szczęście mam też dni, kiedy nie zaczynam pracy o świcie. Wtedy nie nastawiam budzika i staram się spać tyle, ile potrzebuje mój organizm.

7.00 Kiedy mam rano chwilę dla siebie, poświęcam ją na zabawę z kotem. Głaskanie go i słuchanie, jak mruczy, działa na mnie uspokajająco i uwalnia głowę od wszystkich stresów. Dowiedziałam się, że ludzie, którzy opiekują się zwierzętami, żyją dłużej, dlatego często korzystam z tego „zabiegu medycyny naturalnej”. Potem przygotowuję sobie kubek kawy i dobre śniadanie. Podczas jedzenia sprawdzam, co słychać na świecie. Zdarza mi się czytać newsy z maseczką na twarzy albo serum upiększającym marki Farsáli. Takie poranki to jednak rzadkość. Częściej zaczynam dzień w biegu.

8.00 Nie zawsze mogę dbać o skórę tak, jak bym chciała. Są dni, kiedy biorę tylko prysznic i ruszam przed siebie. Ale jeśli mam spokojniejsze poranki, poświęcam urodzie więcej uwagi. Wtedy sięgam po peelingi marki Rituals, które genialnie pachną. Lubię również balsamy Dr. Jart+. Staram się stosować wyłącznie kremy dopasowane do potrzeb mojej cery, a wymaga ona nawilżania. Praca na planach zdjęciowych oznacza codzienne makijaże, bardzo różnymi kosmetykami, które działają wysuszająco i podrażniają. Dlatego na co dzień używam produktów naturalnych, np. marki Nacomi. Wybieram takie, które mają małą liczbę składników, aby dać skórze odpocząć.

9.00 Jestem ambasadorką linii Bell HypoAllergenic i mam możliwość współtworzyć te kosmetyki, mówiąc, co lubię. Czuję, że robię je dla siebie, więc bardzo chętnie też stosuję. Używam wszystkich kolorów pomadek Mat Liquid Bell HypoAllergenic. To ja je wybierałam i nadałam im nazwy wyjątkowych dla mnie miast. Na co dzień decyduję się na naturalny makijaż. Żeby cera wyglądała na lekko opaloną, nakładam puder brązujący Bell HypoAllergenic w odcieniu trochę ciemniejszym od mojej skóry.

„Sen to dla mnie najskuteczniejszy kosmetyk. Czuję się piękna, kiedy jestem wypoczęta i pełna energii”. - MARCELINA ZAWADZKA

10.00 Moje najważniejsze zadanie to prowadzenie programów telewizyjnych. Są to „Bake off/ Ale ciacho!” i „Pytanie na śniadanie”. Gram też w serialu „Na sygnale”. Praca w telewizji śniadaniowej to nie tylko występ na wizji Skrypt „Pytania na śniadanie” to 40 stron tekstu, który po przeczytaniu omawiam z moim współprowadzącym – Tomkiem Wolnym. Więc to, co można zobaczyć na ekranie, to efekt naszej kilkugodzinnej pracy.

11.00Jeśli tylko jest sprzyjająca pogoda, wsiadam na motor. Uwielbiam te wyprawy. To jest czas tylko dla mnie i najlepszy sposób na bycie tu i teraz. Najchętniej wybieram się tam, gdzie mogę uprawiać sporty wodne. Wiatr, słońce i woda to moje środowisko naturalne.

14.00 Korzystam przede wszystkim z cateringu dostępnego na planie, który niestety nie jest fit. Dlatego kiedy tylko mam możliwość, staram się jeść zdrowo i regularnie. Co jakiś czas decyduję się na diety pudełkowe. Mam dwie ulubione: FitEat oraz Juicy Jar, z których korzystam na zmianę. To dla mnie codzienna porcja zdrowia i energii.

17.00 W utrzymaniu dobrego stanu skóry pomaga mi warszawska klinika urody The Beauty Place. Chodzę tam od wielu lat i bardzo sobie cenię to, że dziewczyny wiedzą wszystko o mojej skórze, pewnie nawet więcej niż ja. (śmiech) Cieszę się, że ktoś długoterminowo planuje, jak dbać o jej stan. Nie tylko korzystam z zabiegów kosmetycznych, także z masaży ciała. Po nich moje mięśnie odpoczywają i czuję się bardzo zrelaksowana. Taka przyjemność przydaje mi się po dniu zdjęciowym, kiedy nawet przez 16 godzin noszę buty na wysokim obcasie.

18.00 Przed większą imprezą kilka dni szukam idealnej stylizacji. Zazwyczaj ubiera mnie Viola Piekut – zna moją sylwetkę i potrafi wyczarować cuda specjalnie dla mnie. Ale zdarza mi się znaleźć świetne ubrania w centrum handlowym. Na mniej oficjalne okazje są idealne.

19.00 W wolne wieczory staram się spotykać z rodziną i przyjaciółmi. Zdarzają mi się one rzadko, więc korzystam z każdej chwili. Wiem, że teraz mam bardzo ważny etap w życiu zawodowym i ciężka praca w przyszłości przyniesie efekty, jednak nie wyobrażam sobie życia bez najbliższych.

21.00 Przed snem włączam muzykę, która mnie odpręża. Nakładam na twarz nawilżającą maseczkę Bomb Sheet marki Belif, po której rano skóra wygląda super. To też pora, kiedy dbam o włosy – wzmacniam je maskami. Rano czuję się jak nowo narodzona.