Edyta Górniak wczoraj trafiła do szpitala. Gwiazda zasłabła tuż po powrocie do hotelu z amfiteatru w Opolu, gdzie w 40-stopniowym upale odbywała próby do wieczornego występu. Wokalistka w ekspresowym tempie została przetransportowana karetką do pobliskiego szpitala. Jak donoszą obecni na miejscu dziennikarze, wykonawczyni przeboju "To nie ja" została podłączona do kroplówki i została na obserwację. Dość szybko poczuła się znacznie lepiej, dzięki czemu już o godz. 2 w nocy lekarze pozwolili jej opuścić szpital. Artystka, która dochodzi teraz do siebie w hotelu, w sobotę wieczorem za pośrednictwem Instagrama zwróciła się do wszystkich zaniepokojonych jej stanem zdrowia.

Nie wiem nawet co mam powiedzieć.. Przepraszam Wszystkich za wywołany wczoraj stres i ogromne zamieszanie, które spowodowała sytuacja mojego stanu zdrowia. Dziękuję Wszystkim sanitariuszom, pielęgniarzom i lekarzom, którzy z tak ogromnym zaangażowaniem i starannością przeprowadzili pilną hospitalizację. Czuję się już dużo lepiej - napisała.

Edyta Górniak wystąpi w Opolu?

Edyta Górniak gorąco podziękowała wszystkim za troskę i słowa wsparcia oraz obiecała, że zrobi wszystko, co w jej mocy, aby już w niedzielę zaśpiewać podczas trzeciego dnia Festiwalu w Opolu.

- Dziękuję moim nieocenionym Fanom, publiczności opolskiej, a także dziennikarzom za płynące zewsząd do mnie słowa wsparcia, modlitwy i Miłości... To co się wydarzyło odbieram jako mocne pouczenie od losu, że być może za głęboko zanurzyłam się w stresy... Nie wyobrażam sobie świętować tak pięknego, wspólnego Jubileuszu utworu „To nie ja” inaczej, niż w moim rodzinnym Opolu. Dlatego robię wszystko, aby zregenerować organizm i jutro stanąć dla Was na scenie. Przepraszam i Dziękuje całym sercem #edytagorniak - dodała.

SPRAWDŹ TEŻ: Opole 2019 - kto wystąpi? Pełna lista artystów [PROGRAM, GWIAZDY]