Edyta Górniak nie wystąpi w koncercie "Artyści przeciw nienawiści". Wokalistka ustosunkowała się do spontanicznego apelu Dody po tragicznej śmierci Pawła Adamowicza, która zapraszając ją do tego projektu, chciała w końcu zakończyć ich ciągnący się od lat osobisty i medialny konflikt. Artystka negatywnie oceniła pomysł swojej koleżanki z branży i zapowiedziała, że nie weźmie udziału w wydarzeniu, które poparła już około setka postaci polskiej sceny muzycznej i rodzimego show-biznesu, w tym m.in. Kasia Nosowska, Beata Kozidrak, Maryla Rodowicz i Michał Szpak. Jak Edyta Górniak tłumaczy swoją decyzję? Pełną treść oficjalnego komunikatu gwiazdy publikujemy poniżej:

W odpowiedzi na Wasze zapytania o mój udział w koncercie Doroty - 
Używanie chwili tak tragicznej dla nagłówków i kreowania siebie na bohatera, zanim jeszcze nawet pochowano Pana Prezydenta Adamowicza, jest wbrew mojej filozofii życiowej i w moim odczuciu na cienkiej granicy przyzwoitości ludzkiej
Teraz wszyscy powinniśmy raczej w zadumie i wewnętrznej ciszy oddać się Modlitwie o siłę i wsparcie dla dwojga osieroconych dzieci i ukochanej żony Świętej Pamięci Pana Prezydenta. 
Oczywiście każdy z Nas ma prawo przeżywać ten szczególny czas inaczej...

Edyta Górniak nie wystąpi w koncercie Dody

Jak wynika z komentarzy pod postem Edyty Górniak na Instagramie na temat apelu Dody, jej decyzja odnośnie udziału w koncercie "Artyści przeciw nienawiści" rozczarowała internautów, w tym nawet część jej wiernych fanów. Jak widać, wszyscy, którzy liczyli na spektakularne pojednanie tych dwóch gwiazd na wielkiej scenie, muszą niestety obejść się smakiem.

SPRAWDŹ TEŻ: Kto wystąpi na koncercie Dody przeciw hejtowi? LISTA GWIAZD