Edyta Górniak i Cleo stały się głównymi bohaterkami kolejnego głośnego konfliktu w polskim show-biznesie. Wszystko zaczęło się od wywiadu, którego wykonawczyni hitów "Kolorowy Wiatr" i Dumka Na Dwa Serca" udzieliła w zeszły piątek po swoim muzycznym występie w programie "Big Brother Arena" w TVN 7. Gwiazda zapytana przez dziennikarza serwisu Pudelek.pl o Donatana, który na festiwalu w Opolu w 2018 roku podczas wspólnego pozowania do zdjęć złapał ją za pośladek, za co ta go spoliczkowała, postanowiła pożalić się także na Cleo.

- Donatan zniszczył wszystko, co jest po prostu nietykalne. Nie dość, że to zniszczył, to tego nie naprawił. Oliwy do ognia dolała Cleo, której przecież załatwiłam pracę w "The Voice Kids". Kiedy moja mama była chora, to oddałam jej swoje miejsce, za co nigdy mi nie podziękowała i nigdy tego nie doceniła - wyznała Górniak.

Na reakcję Cleo nie trzeba było długo czekać. Reprezentantka Polski na Eurowizji 2014 odpowiedziała na zarzuty koleżanki z branży na swoim oficjalnym profilu na Instagramie. Autorka przeboju "My Słowianie" stwierdziła, że wytykanie jej braku wdzięczności za przekazanie funkcji trenera w programie "The Voice Kids" było co najmniej nie na miejscu.

Jest mi cholernie przykro. Na załączonym zdjęciu (GALERIA) przypominam Ci dwa prezenty jakie dostałaś ode mnie dla CIEBIE i TWOJEJ MAMY z podziękowaniem i życzeniami szybkiego powrotu do zdrowia dla Twojej Mamy. Przekazałam Ci je 14 sierpnia 2018. Dodatkowo przekazałam podziękowania przez mojego menadżera ( który wtedy był również Twoim managerem koncertowym ). Zamieściłam podziękowania na swoim INSTAGRAMIE oraz Facebooku. W wywiadach dotyczącym The Voice Kids też Ci dziękowałam. Mało? - napisała Cleo.

Edyta Górniak i Cleo - o co chodzi w konflikcie gwiazd?

Na poście Cleo na Instagramie sprawa się nie zakończyła. Zaledwie dwie godziny po jej wpisie, na oficjalnym profilu Edyty Górniak także pojawił się obszerny post w tej sprawie. Gwiazda twierdzi w nim, że Cleo podziękowała jej za pracę w "The Voice Kids" tylko i wyłącznie ze względu na presję, jaką wywarli na niej wówczas fani i dziennikarze, a przekazanie prezentów było przemyślanym ruchem mającym na celu jedynie ocieplenie jej wizerunku.

Prezent, sfotografowany i trzymany przez Cleo w tel do dziś, na wypadek potrzebnego alibi - „żeby ludzie nie gadali” był przemyślanym ruchem marketingowym jej i agenta, po reakcji Dziennikarzy i Fanów na post, który w następstwie wykrycia przez media prawdy - Cleo pilnie usunęła ze swojego instagrama, (wstawiając w jego miejsce inny...) Na szczęście net wszystko archiwizuje. „Prezent” przekazany nam kilkanaście dni po aferze, był wymuszony reakcją publiczną i miał charakter nie podziękowań, nie przeprosin za publiczne kłamstwo, lecz był przemyślanym ruchem naprawienia wizerunku. Stąd upublicznienie jego zdjęć. Przekazałam go dzieciom w krakowskim przedszkolu - czytamy na profilu Górniak.

Okazuje się także, że Edyta Górniak wciąż ma także żal do Cleo za jej publiczną reakcję na aferę z Donatanem w Opolu.

Natomiast reakcję Cleo po publicznym poniżeniu mnie w obecności fotografów z całej Polski, przez jej kolegę / przełożonego Donatana - pozostawię już bez komentarza - dodała.

Cleo na razie nie ustosunkowała się do tych zarzutów. Myślicie, że publiczny konflikt piosenkarek będzie miał swoją kontynuację?

SPRAWDŹ TEŻ: Cleo komentuje aferę z Edytą Górniak i Donatanem. Zaskakujące słowa!