Edyta Górniak spisała testament. Wokalistka w bardzo intymnej rozmowie z Magdą Mołek, opowiedziała o przebytej niedawno chorobie, która skłoniła ją do głębszych rozważań na temat śmierci. Myśli o końcu życia zaczęły się w głowie Górniak po kilkutygodniowej walce z bólem. Edyta jakiś czas temu trafiła do szpitala, ponieważ ból był tak silny, że zwykłe środki przeciwbólowe nie przynosiły jej ulgi. Cierpienie sprawiło, że gwiazda postanowiła sporządzić testament i odbyła rozmowę z Allanem, w jaki sposób może uzyskać dostęp do pieniędzy, gdyby jej się coś stało.

Edyta Górniak myśli o śmierci

Edyta Górniak o śmierci rozmawiała ze swoim synem Allanem. To właśnie on jest jej oczkiem w głowie, a w ich relacjach nie ma tematów tabu. Wokalistka nie powiedziała na jaką chorobę cierpiała dokładnie:

Bardzo długo chorowałam i ten ból fizyczny dał mi w kość. Dzielnie znoszę turbulencje emocjonalne, ale ból fizyczny jest dla mnie trudny. Przez wiele tygodni nie ustępował. Nie działały leki przeciwbólowe, kroplówki, nic. Myślę o śmierci. Pierwsze myśli zaczęły się, gdy straciłam trochę zdrowia… Usiadłam wtedy z Allanem i powiedziałam mu, ile mamy pieniędzy i gdzie one są. Jak ma postępować, żeby je zdobyć. On wie, że to wszystko jest też w testamencie i wie, że to jego”

Allan Krupa, zapewnił Edytę Górniak, że po tym co zrobił jego ojciec, nigdy nie sięgnie po narkotyki. Obecnie nastolatek uczy się w szkole wojskowej i na pierwszym miejscu stawia bezpieczeństwo kraju. Zapowiedział nawet mamie, że chciałby w przyszłości wyjechać na misję do Afganistanu.

ZOBACZ TEŻ: EDYTA GÓRNIAK dobrowolnie zrezygnowała z udziału w "Agent Gwiazdy"