Edyta Górniak spoliczkowała Donatana. Do szokującej sytuacji doszło podczas wspólnego pozowania dla fotoreporterów w Opolu. Wtedy prawa ręka Donatana zsunęła się na pośladek Górniak. Artystka zareagowała instynktownie - uderzyła Donatana w twarz. Powiedziała mu też kilka słów do słuchu. Widać było, że gwiazda była mocno oburzona. Zdarzenie udało się uchwycić kamerom i możesz zobaczyć je PONIŻEJ. Reakcję Edyty Górniak natychmiast skomentowała Karolina Korwin Piotrowska. Dziennikarka pogratulowała piosenkarce jej zachowania, dodając, że teraz Górniak powinna stać się wzorem dla innych kobiet. Większość kobiet/dziewczyn pewnie by to zignorowała, choćby ze strachu, żeby nie usłyszeć „coś ty taka sztywna?”, trzeba do tego odwagi, by to zrobić, by się nie dać - napisała Korwin Piotrowska na Instagramie. - Trzeba z tym walczyć. Z chamówą, seksizmem, poniżaniem, wstydem i obłapianiem bez zgody zainteresowanej. O niestosownym geście Donatana wobec Górniak donosił też dziennikarz Bartosz Pańczyk w relacji na Instagramie: No i Donatan chciał obmacać Edi, więc dostał w mordę. Brawo, Edyta! - napisał pod filmikiem.

Edyta Górniak rzeczywiście spoliczkowała artystę, z którym kilkakrotnie współpracowała. Nie obawiała się, co on sobie pomyśli. I dobrze! Bo to Donatanowi powinno zrobić się głupio, a nie Edycie. Girl Power! ZOBACZ WIDEO PONIŻEJ.

Edyta Górniak spoliczkowała Donatana w Opolu

Edyta Górniak w Opolu pojawiła się w niedzielę rano razem z synem, Allanem Krupą. Gwiazda wystąpiła w dwóch koncertach: "Od Opola do Opola" oraz "Piosenka Ci nie da zapomnieć". Podczas pierwszego występu Górniak zaśpiewała utwór "Andromeda", który powstał we współpracy z Donatanem. Przed wieczornym występem Donatan pojawił się na scenie podczas prób Edyty. Wówczas artyści przywitali się z czułością i sympatią. Niestety, później, podczas pozowania fotoreporterom, doszło do nieprzyjemnego incydentu... Górniak z klasą kontynuowała pozowanie, ale sądzimy, że jej relacje z Donatanem nie będą już takie, jak dawniej...

Niestety, nie wiemy, czy Donatan przeprosił Edytę za swoje zachowanie.

Edyta Górniak w drugiej części niedzielnych koncertów w Opolu wykonała utwór Beaty Kozidrak"Co mi Panie dasz". Artystka powiedziała na początku, że był on dla niej niezwykle ważny w okresie dorastania i że zawsze uwielbiała go śpiewać. Górniak pozdrowiła Kozidrak ze sceny, mówiąc, że bardzo ją ceni. Z hitem Kozidrak Edyta Górniak poradziła sobie znakomicie, a publiczność w Opolu podziękowała jej owacją na stojąco.

Boże, jak ja kocham to miasto! Do zobaczenia! - krzyknęła na koniec Edyta, dodając, że tuż po występie jedzie... "do mamy na kotlety".

 

@edytagorniak daje w Opolu w pysk jednemu panu, któremu rączka się zsunęła zbyt blisko jej pupy. Ten pan to Donatan. Podobno gwiazdor. Video jest do obejrzenia na @youtube Brawo Edyta, dajesz super przykład! Niech inne dziewczyny, kobiety wezmą z Ciebie przykład. Niech walczą. Niech nie pozwalają sobą pomiatać, niech nie dają się uprzedmiotawiac. Jeszcze raz mega propsy! Większość kobiet/ dziewczyn pewnie by to zignorowała, choćby ze strachu, żeby nie usłyszeć „coś ty taka sztywna?”, trzeba do tego odwagi, by to zrobić, by się nie dać. Trzeba z tym walczyć. Z chamowa, seksizmem, poniżaniem, wstydem i obłapianiem bez zgody zainteresowanej. Link: https://www.youtube.com/watch?v=_crUxG36_W4

Post udostępniony przez karolina korwin piotrowska (@karolinakp) Cze 10, 2018 o 2:18 PDT