Edyta Górniak ma zamiar zrezygnować z korzystania z internetu. W niedzielę wieczorem piosenkarka zorganizowała na Instagramie trzygodzinną transmisję na żywo, podczas której ogłosiła, że na ten moment zawiesza swoją aktywność w popularnym serwisie społecznościowym.

Mój kanał jest zamknięty i pozostanie zamknięty. Już nikt więcej nie dołączy. To jest ta określona grupa, która się określiła. Więcej osób nie dochodzi. Ja tego Instagrama nie kasuję. Nadal będziecie mieli do niego dostęp, będziecie mogli korzystać z różnych rzeczy. Możecie wracać do czegoś, rozpoznawać od nowa. (…) Będę za wami tęsknić bardzo, ale ja się z wami nie rozstaję, bo ja mam was w sercu. Wszystko robię od rana do wieczora dla was. Teraz potrzebuję czasu dla siebie. Instagram będzie w rękach mojej asystentki - wyjaśniła.

Żegnając się z fanami, podała swój prywatny numer telefonu. Linia gwiazdy przeżyła prawdziwe przeciążenie - w ciągu zaledwie pięciu minut próbowało się do niej dodzwonić kilkaset osób. Ostatecznie podczas live'a Górniak odebrała połączenie od trzech swoich wielbicieli.

Edyta Górniak zachęciła swoich miłośników do kontaktu z nią drogą pocztową oraz mailową. Obiecała, że każdej chętnej osobie wyśle kartkę z życzeniami świątecznymi.

Przewidując różne zmiany na świecie, ja gdzieś przeczuwam, że ten internet może być mocno ograniczony, tak jak w innych krajach. Żebyście się nie zlękli, że tracimy siebie, to będę miała skrzynkę, gdzie będę miała wasze adresy korespondencyjne. (…) Nie wiem kiedy się zobaczymy tak jak teraz, ale cały czas jesteście w moim sercu - powiedziała.

Trenerka "The Voice of Poland" i "The Voice Kids" nie ukrywa, że jej decyzja o rezygnacji z elektroniki ma duży związek z obecną sytuacją na świecie. Artystka przyznaje, że nie chce być dłużej częścią wirtualnego świata w tych trudnych czasach, które mocno zdominowała pandemia koronawirusa. Uważa, że noszenie maseczek jest zaplanowane i ma głównie na celu skłócić społeczeństwo.

Świata, który znaliśmy już nie ma. On już nie istnieje, nie wróci. Mnie się dużo rzeczy w tamtym świecie nie podobało. Mnóstwo rzeczy. (…) Głupi kawałek plastiku [maseczka - przyp. red.] podzielił ludzi. Staliśmy się sobie obcy - oświadczyła.

Edyta Górniak dzieli się teoriami spiskowymi

W trakcie swojego ostatniego live'a Edyta Górniak podzieliła się z fanami serią kontrowersyjnych przemyśleń, w tym teorii spiskowych na temat COVID-19. Wykonawczyni eurowizyjnego hitu "To nie ja" stwierdziła m.in, że za wszystkim stoi Bill Gates. Założyciel firmy i były prezes firmy Microsoft, a przy okazji jeden z najbogatszych ludzi na świecie, rzekomo dąży do tego, aby poprzez szczepionki zmniejszyć populację ludzi na świecie.

Ziemia sobie wszystko sama reguluje, jeśli człowiek myśli, że jest mądrzejszy niż planeta Ziemia. Bill Gates wymyślił sobie, żeby zrobić selekcję - powiedziała.

Zdaniem Górniak na świecie mają pozostać tylko najsilniejsi i najpotrzebniejsi. Gwiazda kolejny raz zapewniła też, że "nie da się zaszczepić, najwyżej umrze".

ZOBACZ: Edyta Górniak zakończyła współpracę ze swoim agentem. Zdradziła, co dalej z jej karierą

W emocjonalnej odezwie Górniak pojawiły się też odniesienia do aktualnej sytuacji społeczno-politycznej w Polsce i Stanach Zjednoczonych.

- Kto komu sprzedał Królestwo Polskie? Pytam się. Dlaczego? Ja nie byłam patriotką taką zagorzałą. Podróżowałam po świecie i uważałam, że moje miejsce jest tam, gdzie jestem szczęśliwa. Ale mój rodzony syn tak bardzo kocha historię Polski. Wiecie, że jak mieszkaliśmy w USA to on miał iść do szkoły wojskowej w San Diego. Panie Boże, dobrze, że nas uchroniłeś, dziękuję. Mały kraj - wielkie problemy, wielki kraj - gigantyczne problemy - opowiadała fanom.

- Mój syn kochał Amerykę i nie chciał tu wracać. Ale jak poczytał trochę historię Polski, to powiedział, że jak ma oddać życie, to jest to jego ojczyzna. To ja się pytam, gdzie jest ten kraj, za który mój syn chce oddać życie. Jak ktoś mógł pozwolić na takie szkody? - dodała.

Na koniec długiej transmisji piosenkarka podzieliła się z widzami swoim największym marzeniem.

Moim marzeniem jest to, żeby ziemia oczyściła się ze wszystkich istot, które jej nie szanują. Żeby na tym świecie pozostały najpiękniejsze wartości. Radość życia, tworzenia, kreacja, bycie razem, żeby pozostało wszystko, co jest świetliste, piękne, bezbronne, delikatne, czułe. W mądrym wnikliwym dialogu, ale jednak ramię w ramię mimo różnić. Różnice nie są niczym złym. (…) Pamiętajcie, że ciemność boi się światła. Uważajcie na swoje ciało, ale także na duszę - zaapelowała.

Edyta Górniak ogłosiła, że być może na chwilę powróci do sieci w okolicach swoich urodzin, które wypadają w nadchodzącą sobotę, 14 listopada.

ZOBACZ TEŻ: Edyta Górniak wyprowadza się z Warszawy. Wiemy, gdzie będzie teraz mieszkać