W zeszły weekendy syn Edyty Górniak, Allan Krupa, trafił do szpitala w Los Angeles z silnymi bólami brzucha. Nie minęła nawet dobra, kiedy lekarze zdecydowali się na operację. Chłopiec trafił na blok operacyjny z podejrzeniem pęknięcia woreczka robaczkowego, o czym gwiazda poinformowała po kilku dniach na swoim Facebooku. Wtedy tez po raz pierwszy pokazała zdjęcia syna przebywającego w amerykańskim szpitalu i zdradziła, że mimo szybkiej reakcji lekarzy, nie obyło się zatrucia jego organizmu.

Pod koniec minionego tygodnia gwiazda uspokoiła swoich fanów informacją, że wszystko jest pod kontrolą. Przy okazji na jej Instagramie pojawiało się kilka zdjęć ze szpitala, w którym Edyta spędzała z synem bezsenne noce i pełne stresu dnie.

POLECAMY: EDYTA GÓRNIAK dokumentuje pobyt w szpitalu swojego syna

Edyta Górniak prosiła też swoich fanów o modlitwę i wsparcie bo bardzo martwiła się o syna, którego pobyt w szpitalu z dnia na dzień się przedłużał.

Na szczęście teraz wygląda na to, że wszystko jest już w porządku. Na Instagramie diwy pojawiła się bowiem informacja że Allan wyszedł już ze szpitala, a modlitwy jej i jej fanów zostały wysłuchane przez Boga:

Dziękuję Ci Boże za okazanie nam tyle miłości, słuchając wszystkich naszych modlitw. W końcu jesteśmy w domu. To była podróż do piekła i z powrotem. Moje serce należy do Ciebie na zawsze, Drogi Boże.

Jak widać, pobyt syna w szpitalu bardzo przybliżył gwiazdę do Boga. A może był on jedynie kolejnym sprawdzianem jej wiary?

Przy okazji wpisu na Instagramie, gwiazda zamieściła też zdjęcie swojego nowego, amerykańskiego domu. Na fotografii widzimy niestety tylko jego fragment. Po tym ujęciu i tak można się jednak zorientować, jak gwiazda mieszka w Los Angeles.

ZOBACZ TEŻ: ALLAN KRUPA wypuścił swój pierwszy singiel. Czy to znaczy, że chce pójść w ślady mamy i związać się z muzyką?

Na foto widzimy daje się dostrzec jasne ściany, ciemną, drewnianą podłogę i białe, wygodne meble. W salonie Edyty centralne miejsce zajmuje fortepian a apartament oświetlają duże okna. Widać, że w Stanach gwiazda po raz kolejny postawiła na luksusu i komfort. Zgadujemy zatem, że w takich warunkach syn piosenkarki i Dariusza Krupy będzie dochodził do zdrowia znacznie szybciej niż w najlepszym amerykańskim nawet szpitalu!