Edyta Górniak po sprawie sądowej z teściami udzieliła krótkiego wywiadu. Edyta była widocznie przejęta. Przypomnijmy, że Edyta Górniak walczy w sądzie z byłymi teściami o prawo do opieki nad synem Allanem. O co dokładnie chodzi? Otóż przed rokiem Górniak przegrała w sądzie z teściami, czyli rodzicami jej byłego męża, Dariusza Krupy. Uznano wówczas, że artystka uniemożliwia dziadkom kontakty z wnukiem, również dlatego, że wyprowadziła się razem z nim do Los Angeles. Sąd przyznał wówczas rację teściom Górniak. Edyta zapewniała wówczas, że jej nastoletni syn nie chce utrzymywać ze skazanym za spowodowanie śmiertelnego wypadku drogowego ojcem. Podkreślała, że rodzice Dariusza Krupy na pewno będą dążyć do jego kontaktów z synem, choć on sobie nie życzy. 25 maja odbyła się kolejna rozprawa. Allan Krupa miał zeznawać, ale ostatecznie do tego nie doszło. Jednak, jak donoszą media, proces był bardzo emocjonalny. Na rozprawie Górniak wspierała jej matka, Grażyna Jasik, oraz jej ojczym. Podobno zza drzwi sali dochodziły podniesione, wzburzone głosy. Po wyjściu z sali sądowej Edyta Górniak wypowiedziała się dla mediów. Tak Górniak komentuje spotkanie z teściami w sądzie:

Chodzi o dobro dziecka, wszyscy o tym zapominają. Allan przyleciał, był gotowy zeznawać, no ale oni się boją. Ma 13 lat co prawda, ale jest bardzo, przez wszystko co przeszedł w swoim krótkim życiu, bardzo świadomym młodym człowiekiem. Cały czas mi zarzucają tutaj, że ja mu nie pozwalam na te kontakty. Fajnie, jakby się tu wypowiedział. Może by było im przykro... Bo on ma bardzo, bardzo mocne zdanie w tym temacie. Najprościej, co Allan powiedział jeszcze dwa lata temu: O miłość się nie walczy w sądzie, mama. To wszystko, co dziecka serce może powiedzieć

Twarz Edyty Górniak skrywały duże ciemne okulary, ale dało się zauważyć, że artystka była podenerwowana. Nie znamy wszystkich szczegółów procesu, bo choć Górniak wnosił o ujawnienie procesu, to jej teściowie się na to nie zgodzili. Dlatego do obrad doszło za zamkniętymi drzwiami. Edycie zależy na tym, by to, co zeznaje przedostało się do mediów, bo uważa, że teściowie traktują ją i Allana niesprawiedliwie, nie licząc się z tym, co najważniejsze, czyli ze zdaniem ich wnuka. Dariusza Krupy w sądzie nie było. Jak donoszą media, został on w samochodzie tuż pod sądem i tam przeczekał całą rozprawę. Nie wiadomo, dlaczego nie zdecydował się wziąć udziału w procesie.

Pojawiło się też wideo z komentarzem Górniak tuż po spotkaniu w sądzie z rodzicami Dariusza Krupy:

 

Zobaczcie, jak Edyta Górniak z synem, Allankiem, pozowała w Los Angeles do sesji dla "Gali"

KULISY SESJI poniżej: