Edyta Górniak, mimo wielu zapowiedzi, nie zrezygnowała z internetu i nie zawiesiła swojej aktywności w social mediach. W poniedziałek wykonawczyni hitu "Dumka na dwa serca" ponownie połączyła się ze swoimi fanami na Instagramie. Piosenkarka w czasie transmisji na żywo niespodziewanie podzieliła się z użytkownikami popularnego serwisu społecznościowego osobistą historią. Nie brakowało pięknych słów i łez wzruszenia.

Edyta Górniak wspomina ojca  

Nie jest tajemnicą, że Edyta Górniak wychowywała się w niepełnej rodzinie. Gdy artystka miała sześć jej ojciec, pan Jan Górniak, porzucił żonę i córkę, przez co diva przez lata miała do niego żal. Mimo że wokalistka nie wychowywała się z tatą, to bardzo go kochała, o czym opowiedział podczas poniedziałkowego live'a. 

- Wiecie, ja nie mam taty. I żadnej babci. Ale też z drugiej strony myślę: no to mam już tam po drugiej stronie kogoś, kto czeka, więc już będzie mi łatwiej tam przyjść. Wierzę całym sercem w mnóstwo opowieści osób, które przeżyły śmierć kliniczną. Bardzo zbieżne są te wrażenia, te opowiadania. Więc ja już jestem w zasadnie spokojna, że tata na mnie czeka w razie czego.

Mam nadzieję, że znalazł fajną łąkę z huśtawką. A jak go kiedyś zobaczę, to się tak ucieszę! Będę biegła z całych sił. I powiem mu, że jestem wdzięczna, że mi zostawił swój talent, piękne geny wrażliwości na muzykę. Że miałam go bardzo mało, ale był bardzo dobry dla mnie, chociaż było go tak mało… Ale przecież mieszka we mnie, w moich genach, w mojej krwi. Zawsze, kiedy dotykam muzyki, też jest w tej muzyce. Przecież po nim mam ten talent - wyznała.

Przypomnijmy, że ojciec Edyty Górniak zmarł w 2007 roku po długiej walce z chorobą nowotworową.

ZOBACZ TAKŻE: Edyta Górniak wściekła na jeden z serwisów: "Barany zakłamane". Straszy pozwem