"You Can Dance" to program, który swego czasu był jedną z najpopularniejszych produkcji telewizyjnych w Polsce. Swoją medialną karierę zaczynali tam m.in. Michał Piróg, Agustin Egurrola (jako jurorzy) i Ida Nowakowska (jako uczestniczka). Od paru miesięcy w mediach głośno jest o wielkim powrocie show. Prawa do formatu wykupiła Telewizja Polska i wprowadziła w nim szereg zmian. Najważniejsza z nich dotyczy wieku uczestników - tym razem będą to bowiem osoby w wieku zaledwie od 8 do 13 lat. Nowe odcinki programu pod szyldem "You Can Dance - Nowa Generacja" będzie można oglądać na antenie TVP już od jesieni.

ZOBACZ: "You Can Dance" w TVP: znamy pełny skład jury. Dwie nowe twarze obok Egurroli, a w roli prowadzącej gwiazda stacji

Edyta Herbuś o powrocie "You Can Dance"

O szumnie zapowiadaną nową edycję "You Can Dance" postanowiliśmy zapytać jedną z najbardziej rozpoznawalnych tancerek w Polsce, Edytę Herbuś. Okazuje się, że artystka zareagowała na wznowienie znanego i lubianego przez widzów programu bardzo entuzjastycznie. Jej zdaniem jednak o sukcesie show nie świadczyć będą wyniki oglądalności, lecz sam fakt, że kolejne pokolenie tancerzy otrzyma szansę zaprezentowania swoich umiejętności przed szeroką widownią.

Sukcesem dla mnie w tym kontekście jest to, żeby ci młodzi ludzie, którzy mają w sobie olbrzymią pasję, mnóstwo piękna i wrażliwości do pokazania, którzy często ćwiczą gdzieś u siebie w domach, piwnicach, którzy wytrenowują swoje umiejętności, bazując na talencie, podglądając innych, mieli jakąś przestrzeń, żeby się tym podzielić - powiedziała Edyta Herbuś w rozmowie z Gala.pl.

Doświadczona tancerka i aktorka zdradziła nam, że jak najbardziej ma zamiar oglądać nowy sezon "You Can Dance" w TVP i kibicować jego młodym uczestnikom.

Ja bardzo lubię ten program i będę trzymać kciuki za wszystkich, którzy będę brali w nim udział właśnie po to, żeby czuli, że to ma sens, że zawsze jest ktoś, kto będzie ich wspierał i dmuchał im w skrzydła, ale też, taki ktoś, który będzie umiał się tym zachwycać - wyznała.

Mam wrażenie, że ten program był zawsze chętnie oglądany. Wśród moich znajomych przynajmniej tak i przeze mnie na pewno, więc bardzo się cieszę, że on wraca i będę śledzić i trzymać kciuki za uczestników. Tylu mamy zdolnych tancerzy i mam wrażenie, że ta grupa nigdy się nie kończy, że to jest jakaś nieograniczona przestrzeń. Jeżeli producenci uznali, że jest dzisiaj taka potrzeba, to znaczy, że tych kolejnych uczestników jest coraz więcej i bardzo dobrze. Niech się bawią, niech się rozwijają - stwierdziła.

Edyta Herbuś uważa, że jedną z niewątpliwych zalet "You Can Dance" jest fakt, że jego uczestnicy mają tam okazję spróbować swoich sił w różnych rodzajach tańca.

To jest też program dający możliwość sprawdzenia siebie w różnych stylach, więc czasami tancerz może odkryć siebie na nowo w jakimś innym stylu, znaleźć w sobie jakieś nowe jakości. To jest bardzo wzbogacające - uważa tancerka.

O tym, jak ważne dla tancerza jest wychodzenie poza swoją strefę komfortu i próbowanie nowych rzeczy, gwiazda wie zresztą z własnego doświadczenia.

Pamiętam, gdy tańczyłam taniec towarzyski stricte turniejowy, na pewnym etapie, gdy zdobyłam najwyższą klasę międzynarodową klasę "S", żeby nie czuć, że jestem w miejscu, zaczęłam wtedy też czerpać z innych form. Zaczęłam bardziej tańcem współczesnym się interesować i tańczyłam w formacji później, jakiś bardziej nowoczesny taniec w tym wszystkim i balet, klasyka, jazz. Później czerpałam z tych innych form, co się okazywało, że ten mój towarzyski latynoamerykański taniec nagle przyjmuje jakieś inny wymiar i staje się bardziej oryginalny. O wiele bardziej mój. Więc myślę, że spotkanie z innymi stylami i nauczycielami na tak wysokim poziomie też w tych poszczególnych stylach będzie bardzo wzbogacające dla tych ludzi - dodała.

ZOBACZ TEŻ: "Taniec z Gwiazdami": Edyta Herbuś radzi Oliwii Bieniuk i Denisowi Urubko: "Niech skupią się na tańcu, a nie na tym, że wchodzą do show-biznesu" [TYLKO U NAS]