Ellen DeGeneres podejmuje stanowcze kroki w celu ratowania swojego popularnego talk-show. Z pracą przy programie gwiazdy amerykańskiej telewizji pożegnało się właśnie jego trzech głównych producentów: Ed Glavin, Kevin Leman i Jonathan Norman. Zwolnienia są efektem zakończonej właśnie skrupulatnej kontroli. Wewnętrzne śledztwo zarządzono po tym, jak do mediów zaczęły masowo docierać informacje o toksycznej atmosferze i poważnych nadużyciach względem podwładnych na planie "The Ellen DeGeneres Show". Rozstający się z show Leman i Norman zaprzeczyli zarzutom o molestowanie seksualne.

ZOBACZ: Ellen DeGeneres straci pracę? Wszczęto wewnętrzne śledztwo w sprawie oskarżeń o mobbing

Ellen DeGeneres po raz drugi przeprasza pracowników

Ellen przedstawiła swoje aktualne stanowisko na temat zarzutów o mobbing podczas specjalnej wideokonferencji ze współpracownikami. Jak donosi magazyn "People", 62-letnia showmanka otwarcie przyznała się podczas emocjonalnej rozmowy, że "nie była idealna" i jeszcze raz przeprosiła za swoje dotychczasowe zachowanie.

- Jestem osobą wielowymiarową, staram się być najlepszą wersją siebie i uczyć się na swoich błędach - wyznała ekipie swojego show.

Dochodzą mnie głosy, że niektóre osoby czuły, że jestem dla nich niemiła, zbyt gwałtowna i zbyt niecierpliwa. Przepraszam każdego, jeśli w jakikolwiek sposób zraniłam jego uczucia - dodała.

Na razie nie wiadomo, czy "The Ellen DeGeneres Show" wróci na antenę. Nieoficjalnie mówi się jednak o tym, że ekipa programu przygotowuje się do rozpoczęcia nowego sezonu już we wrześniu.

ZOBACZ TEŻ: NikkieTutorials gorzko o wizycie u Ellen DeGeneres: "Nie mogłam nawet skorzystać z toalety"