Elton John uważa, że Michael Jackson był chory psychicznie. Sławny piosenkarz, pianista i kompozytor podzielił się swoimi osobistymi przemyśleniami i wspomnieniami na temat Króla Popu w swojej oficjalnej autobiografii pt. "Me". Książka co prawda trafi na półki księgarń dopiero we wtorek, ale jej co bardziej kontrowersyjne fragmenty zaczęły już krążyć w sieci dzięki redaktorom, którzy otrzymali pozycję wcześniej do recenzji.

- Znałem Michaela od kiedy miał 13 lub 14 lat. Był po prostu najbardziej uroczym dzieciakiem, jakiego tylko można sobie wyobrazić. Ale w pewnym momencie zaczął odgradzać się od świata i rzeczywistości, tak jak Elvis Presley - pisze Elton John.

Szczególnie głośno jest zwłaszcza o fragmencie biografii, w której Elton John komentuje zdrowie psychiczne swojego zmarłego kolegi.

- Bóg wie, co się działo w jego głowie, i Bóg wie, jakimi lekami na receptę był napompowany, ale za każdym razem, gdy go widziałem w późniejszych latach, odnosiłem wrażenie, że biedny facet kompletnie stracił rozum - czytamy w krążącym po sieci fragmencie.

Elton John o Michaelu Jacksonie

Elton John w swojej autobiografii ewidentnie nie owija w bawełnę. W późniejszym fragmencie wprost sugeruje, że jego zdaniem Michael Jackson zmagał się z poważnymi problemami natury psychicznej.

- I nie mówię tego w pozytywnym sensie. Był naprawdę chory psychicznie, przebywanie w jego towarzystwie było niepokojące - dodaj Elton John.

Autor hitu "Rocket Man" wspomina w książce także jedną ze swoich imprez, na którą zaprosił Jacksona. Elton twierdzi, że Michael błąkał się po domu aż w końcu gospodarz znalazł go bawiącego się z synem jego gosposi.

- Z wiadomego sobie tylko powodu nie był w stanie funkcjonować w towarzystwie dorosłych - wspomina artysta.

Zaskakuje was tak stanowcza opinia Eltona Johna na temat zdrowia psychicznego Michaela Jacksona?

SPRAWDŹ TEŻ: Ricky Martin, Elton John i inni. Jak ojcowie geje wychowują swoje dzieci?