Elvis Presley zmarł 16 sierpnia 1977 roku. Było to wielkie zaskoczenie dla jego fanów, ale nie dla najbliższych mu osób - król rock'n'rolla od kilku lat bowiem zmagał się z wieloma poważnymi dolegliwościami. Do osłabienia jego zdrowia przyczyniło się niewątpliwie uzależnienie od narkotyków oraz otyłość. Mimo że od śmierci Presleya minęło już 40 lat, jego duch jest nadal obecny, a romantyczne piosenki mają niesłabnącą liczbę fanów. Niestety, życie w blasku fleszy zniszczyło zdrowie i życie legendarnego wokalisty. Nieprzytomnego Elvisa Presleya znalazła jego kochanka Ginger Aldenpo. Co uznano za przyczynę jego zgonu?

Początkowo jako oficjalną przyczynę śmierci Elvisa Presleya podano zaburzenia rytmu serca związane z nadmiernym zażyciem narkotyków, jednak ponowna autopsja w 1994 roku wykazała, że zgon Presleya był spowodowany rozległym zawałem serca. Jeszcze innego zdania jest jednak osobisty lekarz króla rock and rolla - George C. Nichopoulos. W wywiadzie udzielonym portalowi Foxnews.com, lekarz wyjaśnia:

"Po śmierci Elvisa Presleya, mieliśmy wątpliwości co do jej przyczyn. Prowadziłem w związku z tym badania i skonsultowałem się z wieloma niezależnymi kolegami po fachu, zajmującymi się zaparciami i ich następstwami.”

Jaka więc jest prawda? Czyżby cieszący się niezbyt dobrą sławą lekarz szukał dodatkowych kilku dolarów, aby zwiększyć emeryturę? A może rzeczywiście postanowił wyjaśnić tajemnicze okoliczności śmierci Elvisa Presleya?

"Dopiero wyniki sekcji zwłok pokazały, jak poważna była dolegliwość chronicznego zatwardzenia, na jaką cierpiał Elvis Presley. Sądziliśmy, iż był to efekt uboczny lekarstw na bóle kręgosłupa i na bezsenność” - wyjaśnił Nichopoulos.

Elvis Presley starał się ukryć wstydliwą dolegliwość przed fanami, tym bardziej, że w tamtych latach był to temat tabu. W 1975 roku planowano nawet przeprowadzić u niego zabieg kolostomii, ale „ego” Presleya oraz obawy przed zabiegiem spowodowały, że ostatecznie nie doszedł on do skutku. Według doktora Nicka, "gdyby dokonano zabiegu kolostomii, Elvis byłby prawdopodobnie wśród nas. Ale trzeba zaznaczyć, że w tamtych czas była to bardzo skomplikowana interwencja. Dzisiaj zabieg jest o wiele mniej dotkliwy.”

Pogrzeb Elvisa Presleya odbył się 18 sierpnia 1977 roku na cmentarzu Forest Hill, gdzie zgromadziły się tłumy fanów. Miłośnicy artysty do dziś zadają sobie pytanie, jaka była prawdziwa przyczyna jego śmierci i dlaczego pogrzeb odbył się tak szybko. Nie wiadomo, czy kiedykolwiek się tego dowiemy... Z powodu wielu nieścisłości wokół tematu śmierci Elvisa Presleya, do dziś istnieje spora grupa fanów, którzy uparcie twierdzą, iż król rock'n'rolla wciąż żyje.