Dla królowej Elżbiety mijający tydzień to wyjątkowo trudny czas. 93-letnia monarchini musiała pogodzić się z faktem, iż jej ukochany wnuk Harry postanowił pójść swoją drogą i wycofać się z książęcego życia. Podczas gdy Meghan Markle poleciała do Kanady i wszystko wskazuje na to, że para na dobre pożegna się z dworem, Elżbieta II zwołała spotkanie z księciem Karolem i księciem Williamem i księciem Harrym, w trakcie którego mają zapaść decyzje odnośnie przyszłości rodziny.

Zmartwienia królowej

Elżbieta II na dzień przed ważnym spotkaniem wybrała się na mszę do kościoła Marii Magdaleny w Sandringham. Towarzyszący jej fotoreporterzy uwiecznili na zdjęciach niepokój, jaki wyraźnie rysuje się na twarzy monarchini. Brytyjskie media komentują je jako wyrażające smutek i zmartwienie.

Jej serce musi być naprawdę złamane - rozpisują się w komentarzach internauci.. Harry i Meghan powinni zrzec się tytułów. Nie można mieć ciastka i zjeść ciastka - czytamy na łamach brytyjskiego Metro.

Przed kościołem, w którym modliła się królowa, zgromadzeni poddani wspierali ją swoją obecnością. W rozmowach z reporterami podkreślali, iż martwią się o 93-letnią przywódczynię.

Hołd dla przyjaciela

Na niedzielną mszę królowa wybrała się w karmelowym płaszczu i kapeluszu zdobionym piórami w kolorze flagi Omanu. W ten sposób wyraziła hołd wobec swojego dobrego przyjaciela, sułtana Omanu Kabusa Ibn Sa’ida, który zmarł w sobotę. W tym samym czasie książę Karol pojawił się w Omanie, by uhonorować śmierć zaprzyjaźnionego przywódcy. Królowa w oświadczeniu podkreśliła, że śmierć sułtana głęboko ją zasmuciła, gdyż uważała go za oddanego swojemu narodowi i państwu.