W ubiegłym tygodniu amerykański magazyn Billboard opublikował listę najlepszych muzyków ostatniego dziesięciolecia. Ranking powstał w wyniku kompilacji klasyfikacji Billboard 2000 najlepiej sprzedających się płyt oraz Hot 100, czyli listy utworów najczęściej emitowanych przez stacje radiowe w okresie 4 grudnia 1999 – 28 listopada 2009.

Wśród panów zwyciężył zbuntowany Eminem, natomiast wśród pań najlepsza była Beyoncé Knowles. Usher zdobył wyróżnienie za utrzymanie utworu najdłużej na pierwszym miejscu list przebojów (41 tygodni). Autorem Roku został Timberland, który na szczycie zestawień umieścił aż 63 utwory.

Jeśli chodzi o największe hity, tryumfowała Mariah Carey. Sukces zawdzięcza piosence „We Belong Together”, która utrzymała się przez 14 tygodni na szczycie Hot 100. To osiągniecie oznacza, że Mariah Carey ma najpopularniejszą piosenkę już drugą dekadę z rzędu. Największym przebojem lat 90-tych było „One Sweet Day”, śpiewane przez artystkę z grupą Boyz II Men.

Diva soulu Beyoncé, której powodzi się ostatnio wyśmienicie w każdym aspekcie życia, planuje teraz odpoczynek, podczas którego będzie cieszyć się swoimi osiągnięciami. Wybrana Kobietą Roku (w rankingu Women In Music 2009) gwiazda w mijającym roku śpiewała dla prezydenta Obamy, zamieszkała ze swoim chłopakiem Jay-Z na Manhattanie oraz sprzedała ponad milion płyt. W wywiadzie dla pisma Guardian, była członkini zespołu Destiny’s Child przyznała, że od dawna dobrze nie wypoczęła. „Odkąd skończyłam 15 lat nigdy nie zrobiłam sobie wakacji dłuższych niż kilka tygodni,” stwierdziła piosenkarka. Teraz refleksyjnie przyznaje, że realia bycia sławną nie zawsze są różowe. Ale w końcu gdy w wieku 28 lat jest się ikoną piękna i mody, u szczytu sławy i powodzenia, można sobie pozwolić na nieco oddechu, czyż nie? Idolka milionów fanów na całym świecie chce teraz skoncentrować się na swoim prywatnym życiu i cieszyć apartamentem w Nowym Jorku.

Tymczasem Eminem świętuje udany powrót na scenę. Uzależnienie od alkoholu i narkotyków, depresja, stany maniakalno-depresyjne – od czasu gdy król hip-hopu zniknął w 2005 roku z mediów, plotkom i spekulacjom na jego temat nie było końca. Jednak on przygotowywał się do swojej chwili prawdy. Aby odzyskać wenę i miejsce w czołówce, Eminem ciężko pracował. W tym czasie pił tylko wodę. Na płycie, którą powraca do gry sięgnął do korzeni, do burzliwej młodości w Detroit. Jego „Relapse” to płyta, którą raper udowadnia sobie i innym, że jeszcze się nie skończył, ale to również forma terapii.

Artysta pokazał też, że radzi sobie z trudnościami na polu prywatnym. Eminem chce się skupić nie tylko na muzyce, ale też na byciu dobrym ojcem dla swoich „trzech małych dziewczynek”: biologicznej córki Hailie, oraz adoptowanych: Alainy (siostrzenica byłej żony rapera) i Whitney (pasierbica Eminema). „Moje trzy dziewczynki mówią do mnie tato,” pisze w autobiografii. „Kocham każdą z nich i traktuję je jednakowo. Dzięki temu, że odniosłem sukces, mogę troszczyć się o nie w sposób, w jaki moja rodzina nie mogła tego robić dla mnie. To jest dla mnie najważniejsze.”