Ewa Bem to jedna z najwybitniejszych postaci rodzimej estrady. Wokalistka nazywana pierwszą damą polskiego jazzu w 2017 roku zawiesiła karierę z powodu śmierci swojej ukochanej córki. Pamela Bem-Niedziałek, dziennikarka informacyjna związana m.in. ze stacją TVN24, zmarła na guza mózgu w wieku zaledwie 39 lat. Po pogrzebie córki gwiazda kompletnie zniknęła z życia publicznego. Pierwszego od dłuższego czasu wywiadu udzieliła dopiero w ubiegłym roku. Przyznała w nim szczerze, że wciąż nie może się pogodzić z jej odejściem.

W momencie kiedy Pamelka odeszła, ja odeszłam razem z nią. Nie było mnie w absolutnie żadnej przestrzeni publicznej. Ja po prostu udawałam, że żyję. Niczym się nie interesowałam. Dlatego dzisiaj, kiedy z panem rozmawiam, musiałam się do tego bardzo psychicznie przygotować, proszę mi wierzyć - wyznała ze smutkiem na antenie Radia Jazz FM.

Autorka przeboju "Moje serce to jest muzyk" ujawniła wtedy, że mimo wszystko powoli dojrzewa w niej myśl o powrocie na scenę.

Zaczynam powoli odczuwać chęć pobycia na scenie, zaśpiewania i posłuchania muzyków, jak inspirują... Ja potrzebuję inspiracji i kocham muzyków. Lubię też im dawać własną przestrzeń. Dla wszystkich, którzy oczekują, że ja jeszcze coś zaśpiewam mogę powiedzieć, że jakieś światełko, w jakimś tunelu się zapaliło - zdradziła artystka.

PRZECZYTAJ: Pamela Bem-Niedziałek: Zmarła 39-letnia córka Ewy Bem. Dziennikarka TVN24 BiS osierociła dwójkę dzieci

Ewa Bem wraca na scenę

Moment, na który czekały tysiące fanów Ewy Bem, w końcu nastąpił. Wokalistka zdecydowała się po czterech latach powrócić na scenę. O swoim wyczekiwanym comebacku oraz o tym, jak dziś wygląda jej życie artystka opowiedziała ostatnio Dorocie Wellman.

Bardzo duży koncert. Mam kolana drżące. Bardzo się przygotowuję do tego. Co tu dużo mówić, nie było mnie cztery lata. Zaśpiewam koncert, który się w całości składa z jazzowych piosenek polskich i będzie śpiewany tylko po polsku - zdradziła w materiale dla "Dzień Dobry TVN".

Ewa Bem nie ukrywa, że przygotowując się do koncertu, myśli o swoich dwóch córkach, zmarłej przed czterema laty Pameli i 26-letniej dziś Gabrieli, która jest owocem jej drugiego małżeństwa z Ryszardem Sibilskim.

Wiem, że Pameli tam na górze i Gabryśce bardzo będzie się to podobało - stwierdziła.

W trakcie rozmowy Dorota Wellman zapytała Ewę Bem o przedłużający się okres żałoby i przerwy w karierze. Artystka wyznała, że faktycznie zdecydowała się wrócić do aktywności zawodowej, gdy poczuła, że chciałaby tego sama Pamela.

Tak. To nie był jakiś jeden moment czy jeden błysk, ale bardzo, bardzo czułam, że ona tego chce. Na początku to tylko udawałam, że żyję. Później miałam dosyć długi etap taki zupełnego désintéressement (oderwania od jakichkolwiek osobistych zainteresowań - tłum. red.). A przede wszystkim do sceny. Ja sobie w ogóle nie mogłam wyobrazić, że mogę stanąć przed mikrofonem i zaśpiewać. (...) Nie robiłam chyba nic złego, mili państwo - wyjaśniła swoją długą nieobecność.

Ewa Bem nie ukrywa, że choć dziś jest już gotowa na powrót na scenę, to śmierć córki nieodwracalnie odcisnęła piętno na jej psychice.

Nie mogę sobie pozwolić na ten sam pęd. Jestem w pewnym sensie troszeczkę zdewastowana, powiedziałabym, emocjonalnie i nerwowo również, dlatego szukam wszędzie spokoju, szukam czasu dla siebie. Uczę się asertywności. Dotrę pewnie wszędzie, ale na pewno nie od razu - przyznała się.

Ewa Bem zdradziła także, że nie stara się zastępować wnukom ich mamy. Przyznała też ze smutkiem, że dzieci Pameli i jej męża, dziennikarza Jana Niedziałka, niestety w chwili jej śmierci były za małe, aby ją zapamiętać.

Janek pielęgnuje tę pamięć, ale one jeszcze nie zdają sobie sprawy z tego, co się stało. Bardzo ubolewam nad tym, że nigdy nie poznają nie tylko swojej mamy, ale osoby, którą była Pamela - wyznała.

Pierwszy po przerwie występ gwiazdy odbędzie się już 31 lipca podczas Ladie's Jazz Festival 2021 w Teatrze Muzycznym w Gdyni. Jak można się było spodziewać, bilety na to wydarzenie rozchodzą się błyskawicznie - w sprzedaży dostępne są jeszcze ostatnie wejściówki.

ZOBACZ TEŻ: Ewa Bem wspomina zmarłą córkę w dniu swoich 70. urodzin: "Wewnętrznie się bardzo obkurczyłam"