Pamela Bem-Niedziałek zmarła na guza mózgu, który wykryto u niej w 2015 roku. Wtedy wiadomość ta była tym bardziej przejmująca, że dziennikarka dowiedziała się o chorobie, podczas gdy była w ciąży ze swoim drugim dzieckiem. Mimo obiekcji lekarzy, postanowiła nie przerywać ciąży i ostatecznie jej córeczka przyszła na świat w 6. miesiącu, przez cesarskie cięcie. Jej mężem był Jan Niedziałek - dziennikarz i prezenter telewizyjny. Po śmierci córki, Ewa Bem zdecydowała się zawiesić karierę i do tej pory nie pojawiła się na scenie, nie udzielała też żadnych wywiadów. 

Ewa Bem o śmierci córki

Pierwszy wywiad Ewy Bem po śmierci córki mogliśmy usłyszeć kilka dni temu na antenie Radia Jazz FM. - W momencie kiedy Pamelka odeszła, ja odeszłam razem z nią. Nie było mnie w absolutnie żadnej przestrzeni publicznej. Ja po prostu udawałam, że żyję. Niczym się nie interesowałam. Dlatego dzisiaj, kiedy z panem rozmawiam, musiałam się do tego bardzo psychicznie przygotować, proszę mi wierzyć - wyznała ze smutkiem wokalistka.

Dodała też, że chociaż jeszcze do niedawna nie wyobrażała sobie powrotu na scenę, dziś wizja koncertowania jest dla niej coraz bardziej realna: - Zaczynam powoli odczuwać chęć pobycia na scenie, zaśpiewania i posłuchania muzyków, jak inspirują... Ja potrzebuję inspiracji i kocham muzyków. Lubię też im dawać własną przestrzeń. Dla wszystkich, którzy oczekują, że ja jeszcze coś zaśpiewam mogę powiedzieć, że jakieś światełko, w jakimś tunelu się zapaliło.

Trzymamy kciuki, aby Ewa Bem wróciła na scenę i wciąż zachwycała nas swoim głosem.