Ewa Bilan-Stoch znów skradła show na Gali Mistrzów Sportu. Fotografka, a prywatnie żona Kamila Stocha, w sobotę już kolejny rok z rzędu zjawiła się na uroczystej ceremonii ogłoszenia laureatów Plebiscytu "Przeglądu Sportowego". W imieniu męża odebrała prestiżową statuetkę dla jednego z najlepszych sportowców w Polsce minionego roku. Bardziej niż na przemowę, w tym roku media i kibice zwrócili jednak uwagę na oryginalną stylizację 35-letniej miłości utytułowanego skoczka narciarskiego.

Ewa Bilan-Stoch odpowiada na krytykę po Gali Mistrzów Sportu

Żona Kamila Stocha w połyskującej sukience w jasnoniebieskim odcieniu i z bogato zdobionym diademem na głowie wielu internautom przywiodła na myśl główną bohaterkę disneyowskiego filmu "Kraina lodu". Jak się szybko okazało - słusznie.

- Mąż troszkę zasugerował. Pojawiła się mała inspiracja, ponieważ zawsze mówi mi, że jestem jego Elsą z "Krainy lodu". Powiedziałam mu: "No to zobaczysz swoją Elsę" - tak w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" wyjaśniła, skąd wziął się pomysł na jej nietypową kreację.

Stylizacja "na Elsę" wywołała skrajne opinie - jedni są zachwyceni, a drudzy nie szczędzą Ewie ostrów słów krytyki.

ZOBACZ: Stylizacja Ewy Bilan-Stoch na Gali Mistrzów Sportu podzieliła internautów. Pasowała do okazji?

Do grona osób, które negatywnie oceniły wygląd Bilan-Stoch na tegorocznej Gali Mistrzów Sportu dołączyła popularna stylistka, Karolina Domaradzka.

W tym przypadku nie ma czego komentować, ponieważ stylizacja Ewy Bilan-Stoch nie jest zagadnieniem dla krytyka mody, a raczej dla terapeuty - stwierdziła.

Ekspertka dodała potem, że stylizacja małżonki trzykrotnego mistrza olimpijskiego w skokach narciarskich ma jednak coś wspólnego ze światem mody, ponieważ przypomina jedną z kreacji marki Alfred Angelo.

Tak czy inaczej wydaje się, że stylizacja z pokazu Alfred Angelo na 2015 rok była o wiele bardziej stylowa niż "żart dedykowany mężowi" autorstwa Ewy Bilan-Stoch, zaprezentowany przez nią podczas elitarnej Gal Mistrzów Sportu - podsumowała Domaradzka.

Ewa Bilan-Stoch w końcu postanowiła odnieść się do zamieszania w sieci, które wywołała jej "baśniowa" stylizacja. Jej słowa mogą was zaskoczyć. Do całej sprawy postanowiła bowiem podejść ze sporą dozą poczucia humoru.

- Bardzo się cieszę, że w dość nudnym pod względem liczby uroczystości, pandemicznym czasie, mogłam rozbawić grono osób i robiąc tak niewiele, poruszyć internet. Mam nadzieję, że nikomu nie sprawiłam przykrości, zakładając to, w czym świetnie się czułam. Tymczasem "korony", które tworzę, sprzedają się jak nigdy wcześniej - wyznała w rozmowie z serwisem Plotek.pl.

Wypowiedź znanej stylistki pozostawiła jednak bez komentarza.

- Sprawdzając pocztę, nie widzę wiadomości od Pani Karoliny, nie wiem do czego się odnieść - dodała.

Ewa Bilan-Stoch zręcznie wybrnęła z sytuacji?

SPRAWDŹ TEŻ: Gala Mistrzów Sportu 2021 - WYNIKI. Kto wygrał 86. Plebiscyt "Przeglądu Sportowego"?