Kilka lat temu powiedziała, że oswoiła się z chorobą córki po prawie siedmiu latach. Być może teraz w życiu Ewy Błaszczyk nastąpi przełom. Jej 22-letnia córka Aleksandra Janczarska ma szansę wybudzić się ze śpiączki po 16 latach. Czy uda się jej powrócić do życia?

Szesnaście lat temu Ola Janczarska zachłysnęła się, popijając tabletkę wodą. Płyn zalał wówczas jej płuca i córka Ewy Błaszczyk zapadła w śpiączkę. Aktorka długo nie mogła pogodzić się z nieuleczalną chorobą córki.

- Nie ma wyjścia. Musisz się pogodzić, ale się nie godzisz…Nie może być zgody, bo jest bezsens. Może w kontekście mojego życia ma to jakiś sens. Może... Ale w kontekście życia Oli jest to absurd – powiedziała w wywiadzie dla Gali.

Ewa Błaszczyk wciąż próbuje uratować życie córki. Dwa lata temu Ola została poddana kuracji z komórek macierzystych w Moskwie. Mówiono wówczas, że dziewczynka jest w bardzo dobrej formie jak na 14 lat niemal całkowitej wegetacji.

Dziś Ola Janczarska ma większą szansę, by wybudzić się ze śpiączki. Do Polski przyjechał japoński profesor Isao Morita, który wraz z prof. Wojciechem Maksymowiczem przeprowadził wczoraj operację wszczepienia stymulatora córce Ewy Błaszczyk.  Ma on pomóc w wybudzeniu dziewczyny ze śpiączki. 

Co prawda efekty mogą być widoczne dopiero po upływie miesiąca, ale Ewa Błaszczyk nie traci nadziei. 

>> PRZECZYTAJ TAKŻE: EWA BŁASZCZYK I EMMA KIWORKOWA Przede wszystkim pomagać [TYLKO U NAS!]

Jesteśmy też na Facebooku i na Instagramie!