W 2000 roku Aleksandra Janczarska, córka Ewy Błaszczyk, zapadła w śpiączkę po tym, jak zakrztusiła się tabletką. Od tamtej pory aktorka usilnie walczy o poprawę jej stanu zdrowia. Dotychczas niewiele osób wiedziało, jak dokładnie wyglądał dramatyczny moment wypadku. W programie Krzysztofa Ibisza "Demakijaż' gwiazda zdecydowała się o tym opowiedzieć. Serce łamią ostatnie słowa wypowiedziane przez Aleksandrę.

Ostatnie słowa córki Ewy Błaszczyk, zanim zapadła w śpiączkę

11 maja 2000 roku, dokładnie sto dni po śmierci ukochanego męża Jacka Janczarskiego, Ewa Błaszczyk przeżyła kolejną tragedię. Jedna z jej córek zakrztusiła się tabletką. Wypadek spowodował u Aleksandry Janczarskiej obrzęk mózgu, a w konsekwencji śpiączkę.

W niedawnej rozmowie z Krzysztofem Ibiszem aktorka przyznała, zanim Aleksandra zapadła w śpiączkę, zdążyła jeszcze coś powiedzieć.

Jak lekarze sprawdzali, jak jest z tym obrzękiem mózgu, to Ola wtedy krzyczała "Mama!", ale później już nigdy nic nie powiedziała - wyznała Ewa Błaszczyk w programie "Demakijaż".

Od tamtej pory aktorka podejmuje wszelkie próby, by córka wybudziła się. W 2002 roku powołała do życia fundację "Akogo?", która zajmuje się rehabilitacją dzieci po ciężkich urazach neurologicznych, a dziesięć lata temu otworzyła klinikę "Budzik". Aktorka wciąż nie traci nadziei, że stan zdrowia jej ukochanego dziecka poprawi się.

Przez pierwsze dwa lata bardzo czekałam, że coś się szybko zmieni. Każdy tak ma na początku, widzimy to u wszystkich rodziców w Budziku. Ale potem powoli zaczyna się inne myślenie, które bardzo człowieka boli, ale jest potrzebne, żeby dalej mógł żyć [...] Ciągle walczę, jestem zaangażowana, ale dziś już mam w sobie akceptację, że wszystko może się stać. I że niekoniecznie ma się na cokolwiek wpływ  - powiedziała niegdyś aktorka w wywiadzie dla "Urody Życia".

Ola mieszka w domu, ładnie pracuje z cyberokiem, słucha, jest pod ciągłą opieką. Niedawno miała podawaną prolię przeciwko osteoporozie, potem było badanie EEG, za chwilę będzie konsultacja neurologiczna, za dwa tygodnie będzie botulina. I tak się to toczy w swoim rytmie. A czy przyjdzie jakieś światło z kosmosu? Pracujemy nad tym, tyle mogę powiedzieć - wyznała.

ZOBACZ TAKŻE: Ewa Błaszczyk zostanie bohaterką filmu biograficznego? Powstanie obraz o trudnym życiu aktorki