Kariera Ewy Chodakowskiej od pewnego czasu przekracza granice Polski. Trenerka ma bardzo ambitne plany rozkręcenia swojego biznesu nie tylko w Grecji, z której pochodzi jej mąż, ale również w Wielkiej Brytanii, a nawet Stanach Zjednoczonych.

Jeszcze w piątek Chodakowska podekscytowana chwaliła się na Facebooku, że w weekend wybiera się właśnie za ocean, by wziąć udział w zorganizowanej w Las Vegas imprezie Adidasa, którego jest ambasadorką.

Niestety, "amerykański sen" Chodakowskiej szybko zamienił się w koszmar, bo gwiazda... nie została wpuszczona na teren USA! Okazało się bowiem, że miała przy sobie nieodpowiednią wizę i została cofnięta do Polski!

"Na miejscu pojawia się kłopot .. Nasze dokumenty zostają zatrzymane .. a my jestesmy zaproszeni na krzesełka dla nielegalnych imigrantów .. Słucham ? Kto zawinił? Dlaczego? jak to się stało ? Czy to dzieje sie naprawde? Ale przeciez mnie takie rzeczy sie nie przytrafiają .. Milion pytań ... zero odpowiedzi .. Po siedmiu godzinach wiercenia sie na tym krzesełku i robienia sobie dziur w głowie od tych pytań , dostaje pierwsze informacje .. Jako osoba publiczna, przylatująca nawet na jedna godzinę poświęconą pracy tutaj (nie ma tłumaczeń czy płatnej czy nie) powinnam mieć specjalne dokumenty .. Wiza dla osoby publicznej - "performance" - P1 ! Ale jak to? Przeciez nie dostaje ani złotówki za dodatkowa prace tutaj ! Mam opłacony przelot i hotel .. Gdybym potrzebowała dodatkowych dokumentów, ktos na pewno z mojej ekipy czy z agencji organizującej wylot / zaproszenie etc poinformowałby mnie o tym .. Tutaj nie ma tłumaczeń ! Zapada decyzja - następnego dnia mam zostać odesłana do Polski..." - napisała na Facebooku rozemocjonowana Ewa Chodakowska (a my zachowaliśmy oryginalną pisownię).

Dla sportsmenki wyjazd ten był szczególny, bo właśnie w weekend przypadła szósta rocznica jej związku z Lefterisem Kavoukisem...

 

» PRZECZYTAJ TAKŻE: Ewa Chodakowska - Na skraju załamania nerwowego?!