Ewa Chodakowska od tygodnia odpoczywa na egzotycznej wyspie Bali. Wymarzone wakacje sportsmenki i jej męża, Lefterisa Kavoukisa, miały się już skończyć, jednak wszystko wskazuje na to, że para będzie musiała przymusowo je sobie przedłużyć!

Chodakowska nie zapomniała jednak o swoich "wyznawczyniach" i zobowiązaniach. Okazuje się, że w powrocie do Polski przeszkodziła jej... natura!

Wczoraj gwiazda poinformowała bowiem na Facebooku, że jeden ze znajdujących się na wyspie wulkanów uaktywnił się i zaczął wypluwać w niebo chmary pyłu, przez który odwołano wszystkie loty!

"Wulkan się mocno zakrztusił... Wypluł z siebie masę pyłu wulkanicznego. Wszystkie loty odwołane... Do kiedy? Tego nie wie nikt... Ale z taka ekipą mogę tu zostać jeszcze parę ładnych miesięcy! Przed nami trening - tym razem na rajskiej plaży... Czekamy na zachód słońca i rozprawiamy się z naszymi małymi balijskimi oszustwami. A jest za co pokutować" - napisała Ewa Chodakowska.

Wygląda więc na to, że trenerka w każdej sytuacji potrafi odnaleźć coś pozytywnego!

 

» PRZECZYTAJ TAKŻE: Ewa Chodakowska - "Czasem i ja mam większy brzuszek!"