Ewa Chodakowska to jedna z najbardziej zapracowanych osób w polskim show-biznesie. Nikogo nie dziwi więc fakt, że popularna trenerka fitness i bizneswoman wykorzystuje okres domowej izolacji w jak najbardziej pożyteczny sposób. Choda, jak pieszczotliwie nazywają ją fani, nie tylko wspiera potrzebujących (razem ze swoimi partnerami biznesowymi rozda m.in. 25 tysięcy posiłków dla medyków i seniorów), ale od półtora miesiąca podnosi z kanap miliony swoich obserwatorów za pomocą transmisji online na żywo na Instagramie i Facebooku.

- Mam już konkretne plany na czas, kiedy skończy się izolacja, choć muszę przyznać, że ja postanowiłam wykorzystać fakt, iż jesteśmy w domach absolutnie w swoim stylu - bardzo aktywnie. Od początku izolacji, a dokładniej od 13 marca, codziennie prowadzę darmowe treningi live za pośrednictwem moich mediów społecznościowych. W tej chwili codziennie ćwiczy ze mną na żywo od 30 do 40 tysięcy osób! Lajfy są zapisane na 24 godziny, zatem każdy i za darmo może skorzystać - wyjaśnia trenerka.

Internetowe treningi na żywo Chodakowskiej okazały się strzałem w dziesiątkę. Zasięgi lajfów docierają bowiem do aż trzech milionów osób tygodniowo. 

- To dla mnie ogromna motywacja - codziennie towarzyszy mi tak duża, zaangażowana społeczność, która podobnie jak ja długofalowo myśli nie tylko o swojej formie, ale przede wszystkim o zdrowiu - przyznaje.

- Jednocześnie na moim fanpage'u na Facebooku i na profilu na Instagramie trwa moje nowe wyzwanie: „NOWA JA w 10 tygodni z Chodakowską”. To wyzwanie-odliczanie, zatem każdego dnia można się przyłączyć. Do końca wyzwania zostało 8 tygodni - dodaje.

Chodakowska zdradza, dokąd pojedzie po pandemii

Jeśli chodzi o plany Chodakowskiej na czas, gdy życie po epidemii COVID-19 już wróci do normy, to w grę wchodzą w pierwszej kolejności spotkania z rodziną i bliskimi.

- Pierwszy kierunek: dom rodzinny w Sanoku. Choć jesteśmy w stałym kontakcie telefonicznym i online bardzo już tęsknię za rodzicami i rodzeństwem i siostrzeńcami. Planuję wybrać się do Sanoka na 5 dni - mówi w rozmowie z Gala.pl.

Ewa nie ukrywa też, że tęskni już bardzo za wyjściami do swojej ulubionej warszawskiej restauracji.

- Zaraz później spotkam się weekendowo z przyjaciółmi w Warszawie - wybierzemy się do restauracji Flaming na długą kolację, by cieszyć się dobrym jedzeniem i towarzystwem - zdradza nam Ewa.

Tych, którzy znają Chodakowskiej nieco lepiej, na pewno nie zaskoczy też fakt, że jej plany obejmują też zagraniczne wyjazdy do jej ukochanej Grecji, skąd pochodzi mąż trenerki, Lefteris Kavoukis.

- Następnie obieramy z mężem kierunek Ateny, do naszego drugiego domu. Tam również planujemy spotkać się z rodziną i przyjaciółmi, a kolejny punkt na mojej mapie zarezerwowany jest dla greckiej wyspy Mykonos, gdzie spędzę romantyczny czas z mężem i w gronie przyjaciół - wyjawia.

A wy co zamierzacie zrobić, gdy to wszystko się już skończy?

ZOBACZ TEŻ: Chodakowska i jej mąż przekazują polskim szpitalom mydła i kremy do rąk