Ewa Minge wyznała w dzisiejszym Super Expressie, że przy trzeciej ciąży poodała sie aborcji. Co ją do tego zmusiło?

W kraju toczy się obecnie debata publiczna na temat obywatelskiego projektu zakazującego aborcji pod jakimkolwiek pretekstem. Kobiety, które nie chcą ryzykować życiem ani być zmuszane do rodzenia dzieci poczętych w wyniku gwałtu czy kazirodztwa, postanowiły zaprotestować przeciwko przepisom zawartym w projekcie Ordo Iuris. Głos w sprawie zabrały już m.in. Dorota Wellman i Krystyna Janda, która przyznała się, że w sytuacji zagrożenia jej życia musiała kiedyś skorzystać z pomocy lekarza. Teraz do aborcji przyznała się także projektantka i szczęśliwa matka dwóch synów - Ewa Minge.

ZOBACZ: Suknia ślubna Małgorzaty Rozenek - Joanna Horodyńska i Gosia Boy komentują projekt Ewy Minge. Podoba im się? [TYLKO U NAS]

Kreatorka sukni ślubnej Małgorzaty Rozenek wyznała w dzisiejszym Super Expressie, że jej trzecia ciąża na tyle poważnie zagrażała jej życiu, że finalnie musiała zostać usunięta. Minge tak opowiedziała gazecie o całej zaistniałej sytuacji:

Ciąża miała osiem tygodni. Od dwóch tygodni lekarz mówił, że nie jest w porządku i ciąża nie rozwija się tak, jak powinna, a ja miałam gorączkę, bóle i wymioty. Czekałam na cud, że mi przejdzie, że lekarz się myli, że wszystko będzie dobrze. Urodziłam już dwóch synów, więc miałam doświadczenie. Niestety, straciłam przytomność. Zawieziona do lekarza zostałam poddana aborcji. Mądrzy lekarze zdecydowali za mnie. Byłam o krok od poważnego zatrucia organizmu, nawet śmierci. Ciąża, jak się okazało, nie miała żadnych szans. Gdyby nie decyzja lekarza, ja też byłabym bez szans. Jaki był sens utrzymywania czegoś, co nie dawało nikomu życia?

Choć Ewa Minge zadaje na koniec swojego wyznania niezwykle logicznei zasadne pytanie, to jednak głos publicznie w debacie zabierają także tacy, którzy utrzymują, że ciążę należy donosić do końca, niezależnie od powikłań, jakie może spowodować. W takim tonie wypowiadał się m.in. Tomasz Terlikowski, który ostro skrytykował wtorkową wypowiedz Krystyny Jandy Radia Zet.

Teraz należy się zatem spodziewać, że "w nagrodę" za szczerość i odwagę Terlikowski nie zostawi suchej nitki na Ewie Minge...

Tym, którzy chcą wyrazić swój sprzeciw względem projektu ustawy zakazującej aborcji, przypominamy, że w ten weekend zaplanowane są w całej Polsce demonstracje w obronie życia kobiet i ich prawa do decydowania o swojej cielesności, a na poniedziałek 3 października - Ogólnopolski Strajk Kobiet.

Weźmiecie w nich udział?