Pod koniec 2015 roku odbyła się uroczysta inauguracji charytatywnej Fundacji Black Butterflies, założonej przez projektantkę Ewę Minge. Minge, która sama zmaga się z licznymi chorobami (m.in. walczyła z nowotworem), postanowiła przeznaczyć swój czas, zaangażowanie oraz środki finansowe na tworzenie miejsc, gdzie osoby zmagające się z rakiem i ich bliscy odnajdą wsparcie.

Pierwszy ośrodek fundacji w Zielonej Górze, kilkudziesięciu podopiecznych i wolontariuszy, szeroki program zajęć i realne pomysły na rozszerzenie działalności – to dorobek fundacji Black Butterflies w równo rok od powołania. Fundatorka Ewa Minge chce, by kolejne placówki powstawały na zasadzie franczyzy społecznej. Minge chce, by osoby walczące z najcięższymi schorzeniami nie pozostawały w swojej walce osamotnione. Oferuje im wsparcie i serce.

Bo Ewa Minge to nie tylko światowej sławy projektantka, która ubiera takie gwiazdy, jak Justyna Steczkowska, Anna Mucha, Cheryl Cole, Paris Hilton czy Małgorzata Rozenek (pamiętacie jej wspaniałą suknię ślubną?). To też kobieta, której drugi człowiek nie jest obojętny. Dla tego od lat angażuje się w działalność charytatywną, a z fanami dzieli się swoimi doświadczeniami i wsparciem.

ZOBACZ TEŻ: Ewa Minge po stronie kobiet. Wyznała, że też poddała się aborcji.

Pierwszym ośrodkiem dziennej pomocy powołanym do życia przez Fundację Black Butterflies, jest Dom Życie w Zielonej Górze, rodzinnym mieście Minge. Fundacja opiekuje się nie tylko osobami dorosłymi. Wspiera też dzieci i ich rodziny. Tak Minge mówiła na specjalnej konferencji prasowej w Zielonej Górze:

"Dom Zycie założyliśmy po to, by ludzie mogli znaleźć tu wsparcie. Dziś mamy blisko 50 podopiecznych plus rodziny. Nie ma możliwości, by to robić w oderwaniu od rodziny. Wkrótce otworzymy się na chorych ze stwardnieniem rozsianym i zanikiem mięśni."

Pierwszą rocznicę swojej fundacji Ewa Minge świętowała wraz z podopiecznymi, współpracownikami, zespołem wolontariuszy i partnerami Black Butterflies we w pełni wykończonej placówce – Domu Życie. To tu realizowany jest program wsparcia dla osób chorych oraz ich rodzin, opracowany wraz z ekspertami.

"Opieramy się w dużym zakresie na wolontariacie, ale dążymy do tego by posiadać kadrę podstawową w pełnym wymiarze i zaangażowaniu. Chcemy tworzyć kolejne stałe stanowiska pracy dla personelu specjalistycznego."

Obecnie w Zielonej Górze działają gabinety psychologiczne, gabinet psychoterapii grupowej, gabinet dietetyczny, poradnia prawna, konsultant onkologiczny, zajęcia fitness. Podopieczni mogą też uczestniczyć w warsztatach teatralnych, malarskich, decoupage, projektowania sztuki użytkowej i kosmetycznych. W przyszłym roku ofertę artterapii uzupełnią warsztaty muzyczne, gabinet fizykoterapii i grafiki komputerowej oraz Akademia Pacjenta – program tworzony we współpracy z NFZ.

ZOBACZ TEŻ: Najsłynniejsze suknie projektu Ewy Minge - od Oli Kwaśniewskiej do Paris Hilton

Zajęcia są całkowicie bezpłatne. Jak wyjaśniła Ewa Minge:

"Dzięki wsparciu miasta i naszych partnerów oraz fundatorów fundacji stworzyliśmy dom w którym tak jak w każdej rodzinie nasi podopieczni znajdują wsparcie i poczucie bezpieczeństwa. Nawiązują się przyjaźnie, które wychodzą poza obszar Domu Życie. Chciałabym podziękować wszystkim partnerom i sponsorom, ludziom dobrej woli, którzy zasilili działalność fundacji. Bez Was nie byłoby to możliwe. Szczególne podziękowania kieruję w kierunku władz Zielonej Góry i prezydenta Janusza Kubickiego."

A prezydent Zielonej Góry tak skomentował zaangażowanie w projekt charytatywny słynnej polskiej projektantki:

"Jestem pod wrażeniem tempa działania fundacji. Pani Ewa Minge dotarła do mnie i już na pierwszym spotkaniu zaraziła mnie optymizmem. Idea fundacji spodobała nam się. Mamy coraz lepszy system leczenia chorób onkologicznych i przewlekłych, ale on nie leczy duszy. Fundacja Ewy Minge o tę duszę dba. Dlatego nie mogliśmy odmówić. Bardzo szybko pomogliśmy znaleźć odpowiedni lokal, by Pani Ewa mogła zacząć. I nadal chcemy ją wspierać."

Ewa Minge już zapowiedziała rozszerzanie działalności swojej fundacji o nowe ośrodki.

"Chcielibyśmy zarazić inne miasta w Polsce i uruchomić rodzaj franczyzy społecznej, aby nasz program autorski mógł działać wszędzie tam gdzie pomoc jest potrzebna. Chcemy stanowić wsparcie dla służby zdrowia w obszarze, który jest zaniedbany, a bardzo pomocny w leczeniu. Kiedy choruje ciało razem z nim choruje głowa i dusza. Ciała nie można wyleczyć w oderwaniu od psychiki człowieka. Jesteśmy po to, by dać moc do walki o życie."