Nie jest tajemnicą, że w związku z epidemią koronawirusa SARS-CoV-2 w polskich szpitalach zaczyna brakować takich podstawowych rzeczy jak maseczki i odzież ochronna. Na apel pracowników służby zdrowia postanowiła odpowiedzieć Ewa Minge. Najpopularniejsza polska projektantka w czwartek ogłosiła za pośrednictwem mediów społecznościowych, że z dnia na dzień wstrzymuje tworzenie kreacji swojej marki i zajmuje się produkcją maseczek i kombinezonów.

W tym trudnym czasie moda schodzi na dalszy plan. ⁣⁣Najważniejsze jest ludzkie życie, które każdego dnia podtrzymują pracownicy służby zdrowia - czytamy na oficjalnym profilu marki na Instagramie.

Znana z zaangażowania w sprawy społeczne projektantka ogłosiła, że maseczki i ubrania dla szpitali szyje na własny koszt i ma zamiar przekazać je bezpłatnie placówkom, które zgłosiły się do niej o pomoc.

W trosce o nich, wszystkie nasze zakłady produkcyjne przekształciliśmy tak, aby za darmo szyć i dostarczyć szpitalom, które się do nas zgłosiły po niezbędną odzież ochronną i maseczki - dodano we wpisie.

Odruch serca Ewy Minge spotkał się z niezwykle pozytywną reakcją internautów.

To tak jakby ratowała Pani miliony ludzkich istnień. Moja mama jest pielęgniarka w szpitalu w Gdańsku. Maseczki są na wagę złota. Wielkie Brawa dla Pani. Jest Pani pierwsza Polska i Światową projektantka, która zorganizowała taką akcję - zauważyła jedna z osób komentujących post na profilu marki Ewy Minge.

Myślicie, że w ślad Ewy Minge pójdą wkrótce również inni projektanci mody?

ZOBACZ TEŻ: Polskie marki przekazują pieniądze na walkę z koronawirusem