Nowy rok nie zaczął się najlepiej dla Eweliny Lisowskiej. Wokalistka wprawdzie wyjechała na swoją ulubioną Florydę, jednak tak dowiedziała się o skandalu, jaki wywołał w Polsce jej były już chłopak, Bartek Śniadecki.

Muzyk zespołu Afromental miał nie dochować wierności Lisowskiej, zdradzając ją między innymi z pewną bardzo kontrowersyjną postacią.

Nic więc dziwnego, że gwiazda niechętnie myśli teraz o powrocie do pracy, a perspektywa konfrontacji z pytającymi ją o skandal dziennikarzami jest dla Lisowskiej przerażająca.

Mocno to przeżywa, czuje się tym wszystkim upokorzona. Musi jednak robić minę do złej gry, Nie chce się konfrontować z dziennikarzami i fanami. Nie wyobraża sobie wyjścia na imprezę, będzie się pojawiać tylko na eventach, do których zobowiązują ją kontakty – zdradziła w rozmowie z "Faktem" znajoma Eweliny Lisowskiej.

Wokalistka obawia się podobno, że choć nie była bezpośrednią bohaterką skandalu swojego byłego partnera, to i tak odbije się to na jej wizerunku.

– Ewelina do tej pory stawiała na muzykę, a nie na epatowanie swoimi prywatnymi perypetiami. Boi się, że teraz fani zamiast się skupiać na oczekiwaniu na jej kolejne piosenki, będą się zastanawiać, jak teraz ulokuje swoje uczucia. Poza tym tego typu miłośne afery nie są mile widziane przez reklamodawców i mogą obniżyć wartość rynkową artysty – dodała informatorka tabloidu.

Myślicie, że obawy Lisowskiej są uzasadnione?

 

» PRZECZYTAJ TAKŻE: Ewelina Lisowska - Skrytykowana przez Roberta Kozyrę!