Melomani w tym roku nie mogą cieszyć się swoją ulubioną rozrywką - uczestnictwem w plenerowych festiwalach, przyciągających miliony słuchaczy na całym świecie. W Polsce odwołano czołowe tego typu imprezy takie jak Opener Festival czy Orange Warsaw Festival. Brytyjczycy postanowili wyjść na przeciw potrzebom fanów muzyki i stworzyli pierwszy "zdystansowany społecznie" festiwal.

Newcastle Festival: Kto wystąpił i jak wyglądała impreza?

Około 2,5 tysiąca fanów zgromadziło się w Virgin Money Unity Arena w Newcastle na koncercie Sama Fendera. To pierwsze tego typu wydarzenie na Wyspach od czasu wybuchu pandemii. Organizatorzy postanowili dopełnić wszelkich starań, by impreza była jak najbardziej bezpieczna. W tym celu na terenie imprezy rozstawiono 500 metalowych platform, każdą oddaloną od siebie o dwa metry. Na platformie jednocześnie mogło przebywać pięć osób. Każda z nich została wyposażona w stolik, krzesełka, a nawet mini-lodówkę. Napoje można było zamówić wcześniej tak, by zostały dostarczone bezpośrednio do baru i tam mogły być odbierane. Goście bawiący się na jednej platformie musieli dostać się na wydarzenie wspólnym środkiem transportu. Uczestnicy imprezy nie kryją zadowolenia:

Teraz mogę chodzić na festiwale! Wow, świetnie się bawiłem - czytamy na Twitterze.

Koncert Sama Fendera to dopiero początek cyklu "zdystansowanych społecznie" imprez. 3 września  na tej samej scenie zagra Van Morrison.