Robert Kozyra przez blisko czternaście lat kierował Radiem Zet. Na przestrzeni tych wszystkich lat był m.in. dyrektorem programowym, redaktorem naczelnym oraz prezesem radia, którego założycielem był Andrzej Woyciechowski. To właśnie Woyciechowski zaproponował dwudziestosześcioletniemu Robertowi, aby to on pokierował warszawską rozgłośnią. Jednak to nie Warszawa była głównym celem w życiu Kozyry. Legendarny prezes Zetki marzył o... Londynie. 

Życie czasami weryfikuje plany, zwłaszcza młodzieńcze. Chciałem pracować w Londynie. Ponieważ jestem skuteczny w docieraniu do celu, nawet zaproponowano mi tam pracę w Capital Radio, kiedyś numer jeden na brytyjskim rynku. Ale ja w biznesie kieruję się również instynktem. Zdałem sobie sprawę, że człowiek, który zaproponował mi funkcję swojego zastępcy, tak naprawdę nie chciał nic zmienić w radiu, które zmian potrzebowało. Nie przyjąłem tej oferty. Niedługo potem ten człowiek stracił pracę, więc pewnie podzieliłbym jego los - wyznał w rozmowie z "Galą". 

»ZOBACZ TAKŻE: ROBERT KOZYRA Został jubilerem. Czym dokładnie będzie się zajmował?

Zetka to bardzo ważny etap w życiu Kozyry. Wszedł do gabinetu mając zaledwie 26(!) lat, a wyszedł z niego po ukończeniu 40.. 

Radio ZET nie było w najłatwiejszym momencie, a ja o biznesie nie wiedziałem nic. Kierowałem się instynktem. Miałem 26 lat. Dzisiaj na ludzi w tym wieku patrzę jak na dzieci.

Przez lata intensywnej pracy Kozyra stworzył oraz pomógł zaistnieć wielu artystom. Są też tacy, którym podciął skrzydła - na szczycie tej listy bez wątpienia jest Natalia Lesz, którą skrytykował podczas sopockiego festiwalu. 

Zobaczcie, za czyim sukcesem stoi były prezes Radia Zet

»PRZECZYTAJ TAKŻE: MICHAŁ SZPAK Robert Kozyra skrytykował młodego gwiazdora!