Gala Mistrzów Sportu 2021 była dla Roberta Lewandowskiego spektakularnym zwieńczeniem najlepszego sezonu w dotychczasowej karierze. Napastnik Bayernu Monachium w ubiegłym roku zdobył ze swoją drużyną potrójną koronę, wygrywając mistrzostwo, krajowy puchar oraz Ligę Mistrzów, przy okazji samemu zostając królem strzelców tych międzynarodowych rozgrywek.

ZOBACZ: Robert Lewandowski najlepszym piłkarzem na świecie. Zawiedziona mina Ronaldo mówi wszystko! [WIDEO]

Za te niezwykłe dokonania został uhonorowany wieloma prestiżowymi nagrodami, w tym Piłkarza Roku UEFA i Piłkarza Roku FIFA. W sobotni wieczór swoją kolekcję wyróżnień uzupełnił o już drugi w życiu tytuł Sportowca Roku w Plebiscycie "Przeglądu Sportowego".

Przemowa Lewandowskiego na Gali Mistrzów Sportu

Lewandowski odebrał statuetkę dla Najlepszego Sportowca Polski 2020 Roku podczas uroczystej gali w Warszawie, którą na żywo transmitowała Telewizja Polsat.

- Chciałbym podziękować za tę nagrodę. Zdajemy sobie sprawę z tego, jaki to był rok. Nie tylko pod względem sportowym, ale i patrząc na czasy, w których żyjemy - powiedział.

- Ten rok był dla mnie wspaniały, wyśmienity, niewiarygodny. Zdaję sobie sprawę, że oczekiwania rosną z każdym pucharem - dodał.

W trakcie swojego przemówienia piłkarz wrócił pamięcią do początków swojej sportowej kariery. Nie zabrakło także wątków osobistych.

- Wejść na szczyt to jedno, ale utrzymać się na nim, to drugie. Moja droga zaczęła się ponad 20 lat temu. Dzięki moim rodzicom. Zawozili mnie na treningi. Inni rodzice pukali się w czoło - po co oni to robią? Moja mama, mój tata bardzo mnie wspierali. Żałuję, że tata nie mógł zobaczyć żadnego mojego meczu na żywo. Wiedziałem, że nie mogę się załamać, to było trudne dla nastolatka. Przeszedłem wiele trudnych chwil - wspominał.

Lewy nie zapomniał w podziękowaniach także o swojej żonie, Annie Lewandowskiej, która podczas jego przemowy nie była w stanie ukryć wzruszenia.

- W każdym roku spotykałem ludzi, którzy mi pomagali, również moją żonę. Ania pozwoliła mi wejść na szczyt. Dzięki niej pokonałem wiele barier. Pomogła mi je przełamać - wyznał.

32-latek wspomniał także o swoich dwóch córkach, Klarze i Laurze.

- Dziękuję wszystkim kibicom, którzy oddali na mnie głosy. Może o tym często nie mówię, ale pojawienie się moich dwóch córeczek bardzo mi pomogło. Doceniam co mam i patrzę w przód - stwierdził.

Robert Lewandowski przyznaje, że ubiegłoroczne sukcesy to dla niego motywacja do dalszej ciężkiej pracy.

- To, że spełniliśmy pewne marzenia, nie znaczy, że nie można mieć kolejnych. Zdawałem sobie sprawę, że warto marzyć. Nieważne skąd pochodzisz, ile masz talentu. Trzeba wiedzieć, dokąd chce się dojść (...) Fajnie jest zdobywać trofea, jestem z siebie dumny, chcę więcej - dodał.

SPRAWDŹ TEŻ: Gala Mistrzów Sportu 2021 - sprawdź WYNIKI 86. Plebiscytu "Przeglądu Sportowego"