Ulubiony projektant gwiazd nie przebierał w środkach. Planując pokaz swojej kolekcji, Riccardo Tisci zwrócił się do niekwestionowanych gwiazd wybiegów. Pokaz otworzyła więc śliczna Natalia Vodianova, ale gwiazdą imprezy była Gisele Bündchen. Całość podziwiały między innymi aktorki Juliette Binoche i Liv Tyler, muza Givenchy.

Gisele wkroczyła na podium śmiało niczym lwica atakująca swoją zdobycz. Zamknęła zaś imponujący spektakl w rockowym stylu couture Tisciego. Gisele błyszczała dosłownie i w przenośni mając na sobie cekinowy żakiet założony do koszuli i brązowych szortów. Aby jeszcze podkreślić dzikość urody, na szyi miała duży wisior z zęba rekina.

Miss Bündchen, która wraz z mężem Tomem Brady tworzy najlepiej opłacaną parę show biznesu, nie przestaje zachwycać obecnością na wybiegach, usuwając tym samym w cień inne piękności, takie jak Natasha Poly, Mariacarla Boscono, a nawet Karolina Kurkova. Brazylijka w pełni zasługuje na tytuł królowej wybiegów, a potwierdził to pokaz Givenchy.