Minione wakacje były z pewnością najtragiczniejszymi w życiu Grażyny Błęckiej-Kolskiej. Aktorka wraz z córką i znajomą były w drodze do Wrocławia, kiedy wydarzył się wypadek, w wyniku którego zmarła 20-letnia Zuzanna.

Błęcka-Kolska, która prowadziła auto, do tej pory nie może pozbierać się po śmierci ukochanej jedynaczki, która przyjechała do Polski na wakacje z Londynu, gdzie studiowała.

Aktorka zdecydowała się uczcić pamięć córki w wyjątkowy sposób. Jak donosi "Rewia", Grażyna Błęcka-Kolska planuje założyć fundację imienia Zuzanny Kolskiej, która będzie pomagać wyjątkowo uzdolnionym dzieciom w rozwijaniu talentów.

– Grażyna nie chce żyć tylko wspomnieniami, ale działać tak, jakby jej córka wciąż była obok. To dobry znak. To bardzo zdolna, twórcza artystka. Nie powinna zamykać się teraz w domu. Jeśli ma cel, to jest szansa, że w końcu się pozbiera – zdradził znajomy aktorki w rozmowie z pismem.

Jesteśmy pewni, że taka inicjatywa nie tylko pomoże Błęckiej-Kolskiej wrócić do sił, ale także okaże się wyjątkowo wartościowa.

» PRZECZYTAJ TAKŻE: Grażyna Błęcka-Kolska - Miała poważny wypadek samochodowy