Grażyna Torbicka jest gwiazdą okładki najnowszej „Gali”. Od ponad dwudziestu lat prezentuje, co dzieje się podczas festiwalu filmowego w Cannes. Tak było i w tym roku. Tegoroczny festiwal był dla Grażyny Torbickiej wyjątkowy. Z jednej strony jako ambasadorka marki L’Oreal Paris świętowała okrągłą 70. rocznicę istnienia festiwalu. Z drugiej strony sama marka L’Oreal Paris również obchodziła jubileusz – 20. rocznicę bycia oficjalnym partnerem Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Cannes, w charakterze Oficjalnego Kreatora Makijażu. Dla Grażyny Torbickiej był to wyjątkowy festiwal, ponieważ właśnie podczas jego trwania wypadł dzień jej urodzin.

Marka L’Oreal Paris sprawiła Grażynie Torbickiej wyjątkową niespodziankę. Torbicka obchodziła 58 urodziny. Jak opowiedziała Gali, dla niej wiek to tylko liczba, a nie wyznacznik tego, jak powinna wyglądać. Co według niej czyni kobietę prawdziwie piękną?

Osobowość, siła spojrzenia. Świadomość, że jest silna, że daje sobie radę, a jednocześnie wrażliwość – na tym polega kobiece piękno. Silna i twarda, a przy tym delikatna i krucha jak płatek róży. – powiedziała Grażyna Torbicka.

Dziennikarka zdradziła także, czy sama uważa się za piękną.

Czuję się piękna czasami. Kiedy wiem, że zapanowałam nad jakąś sytuacją, pokonałam przeciwności... Wtedy się czuję silna, a więc i piękna. I naprawdę wtedy inaczej wyglądam niż w chwilach zwątpienia, gdy wydaje mi się, że nic mi się nie udaje, nic nie jestem warta, że powinnam robić w życiu coś zupełnie innego i poważnie się nad sobą zastanowić. Swoją rolę jako ambasadorki L’Oréal Paris widzę właśnie w tym, by dodawać kobietom siły i pokazywać, że piękno tkwi w nich, wewnątrz, i że każda z nich jest wyjątkowa.

Więcej o festiwalu Cannes i kanonach piękności przeczytacie w najnowszym wywiadzie z Grażyną Torbicką w Gali: