Grażyna Wolszczak uchodzi za bardzo otwartą i spontaniczną osobę. Jej entuzjazm i optymizm sprawiają, że jest jedną z najbardziej lubianych przez widzów aktorek. Te cechy charakteru pomogły jej również 22 lata temu uporać się z największą tragedią w życiu, śmiercią męża. Przypomnijmy, że Grażyna Wolszczak i Marek Sikora wzięli ślub w święta wielkanocne w 1986 roku. Trzy lata później na świat przyszedł ich syn Filip. Gdy Marek umarł, chłopiec dopiero zaczynał podstawówkę. Jak gwiazda po latach wspomina w wywiadzie dla "Gali" ten ciężki okres?

- W życiu nie ma nic pewnego ani danego na zawsze. Zrozumiałam to, gdy umarł Marek, mój mąż. Nie dopuszczałam wcześniej takiego scenariusza, a jednak okazało się, że los lubi być przewrotny - wyznała w rozmowie z Damianem Gajdą.

Grażyna Wolszczak wspomina śmierć męża

Grażyna Wolszczak w wywiadzie dla "Gali" zdradziła też, jaką lekcję udało jej się wyciągnąć z tamtych wydarzeń.

- Teraz wiem, że w życiu wszystko się może zdarzyć. Gdy umarł Marek, Filip miał siedem lat. Wiedziałam, że jeśli się poddam, pogrążę nas oboje. Musiałam być silna. Dla siebie, dla niego. I byłam. Nigdy też nie dopuszczałam myśli, że będę do końca życia sama - powiedziała w wywiadzie.

Aktorka odpowiedziała też szczerze na pytanie, czy boi się starości. Co więcej, odtwórczyni roli Barbary Brzozowskiej w "Na Wspólnej" zdradziła też swoje sposoby na piękny wygląd i dobre samopoczucie.

- Nie chcę być stara. nikt nie chce. Ale każdy będzie, jeśli nie umrze młodo. Nie ma co się buntować, bo to nic nie pomoże. Chciałabym być staruszką w dobrej kondycji, pracuję na to, nie zaniedbuję się. Trzymam formę fizyczną i psychiczną. Dbam o dietę, mam ulubiony gabinet kosmetyczny, więc może się uda. (śmiech)- wyjaśniła.

Całą rozmowę z Grażyną Wolszczak możecie przeczytać w nowym numerze magazynu "Gala", dostępnym w sprzedaży od poniedziałku, 30 lipca w kioskach i salonikach prasowych na terenie całej Polski.

ZOBACZ: GRAŻYNA WOLSZCZAK I CEZARY HARASIMOWICZ pokazali, jak mieszkają. Mają wspaniały widok na Warszawę!