Wczoraj wieczorem w mediach pojawiły się pierwsze doniesienia o Zbigniewie Wodeckim, który miał doznać udaru i w ciężkim stanie trafić do szpitala. Jak się okazało dziś rano, informacje te nie były wyssane z palca. Menadżer Zbigniewa Wodeckiego, Mariusz Nowicki, w rozmowie w portalem Pudelek.pl potwierdził medialne doniesienia. Szybko odniosły się do nich także gwiazdy, które zaniepokoiła ta informacja. Słowa otuchy i wsparcia Wodeckiemu przesłali m.in. Elżbieta Zapendowska, Alicja Bachleda-Curuś i Wojciech Łuszczykiewicz z programu „Idol”.

ZOBACZ: ZBIGNIEW WODECKI miał udar. Muzyk trafił późnym wieczorem do szpitala!

Wieści o złym stanie zdrowia Wodeckiego jako jedna z pierwszych skomentowała Alicja Bachleda- Curuś. Gwiazda zamieściła na Instagramie zdjęcie muzyka, który opatrzyła wzruszającym komentarzem:

Aksamitny głos anioła, tak miło spotykać go na ulicach Krakowa. Jeśli te smutne wiadomości to prawda, prześlijmy Mu moc życzeń i modlitwę.

O zapaści Wodeckiego wypowiedzieli się także jurorzy programu „Idol”. Elżbieta Zapendowska i Wojciech Łuszczykiewicz w rozmowie z portalem przeambitni.pl przyznali, że nie wiedzieli o złym stanie zdrowia Zbigniewa Wodeckiego. Przyznali, że informacja o udarze jednak nimi wstrząsnęła.

Elżbieta Zapendowska:

Zbyszek jest przede wszystkim znakomitym muzykiem, znakomitym wokalistą, niedocenionym w Polsce. On jest świetnym kompozytorem, napisał parę świetnych piosenek. Gdyby on się urodził w Ameryce, to on byłby na czołowych listach przebojów światowych, trafił na Polskę. Nie wiedziałam o tym, że Zbyszek jest chory. Życzymy ci Zbyszku wszystkiego najlepszego, wracaj do nas bo Cię będzie nam brakować jak będziesz chory i gdzieś tam będziesz marudził w szpitalu. Masz wracać do zdrowia i nagrywać piosenki!

W podobnym tonie o muzyku wypowiedział się też Wojciech Łuszczykiewicz:

Panie Zbyszku, życzę powrotu do zdrowia. Jest pan jednym z tych artystów, których się ogląda z rozkoszą i których oglądając się myśli, że chciałoby się mieć taki warsztat i taką wrażliwość. Mam nadzieję, że pan stanie na nogi jak najprędzej. Jestem trochę zdruzgotany, bo uwielbiam pana Zbyszka. Jest znakomitą postacią, spotkałem go wielokrotnie i... jest po prostu odjazdowym gościem!

CZYTAJ TEŻ: ZBIGNIEW WODECKI wyznaje: Paliłem, piłem i włóczyłem się po nocach z krakowską cyganerią

Miejmy nadzieję, że obaj muzycy jeszcze nie raz będą mieli okazję razem pomuzykować przy okazji różnych koncertów i festiwali. My też się na nie chętnie wybierzemy, kiedy tylko Zbigniew Wodecki wróci do formy, czego mu bardzo serdecznie życzmy!