Słynna brytyjska piosenkarka musiała na pewien czas stracić głos, by wreszcie zawalczyć z nałogiem. Były prezydent USA też palił jak szalony, szczęśliwie jednak sięgnął po gumę nikotynową i powoli, etapami, odstawił papierosy. Podobno maczała w tym palce jego żona Michelle. Z pewnością niepalące i wspierające swoją drugą połówkę partnerki mają na to korzystny wpływ. Identycznie było w przypadku księcia Harry`ego, któremu w odstawieniu dymka pomogła niepaląca Meghan Markle. Różne są powody rozstania z papierosami – każdy bodziec jest dobry! I warto się nimi zainspirować. Pretekstem do zerwania z papierosami może być Światowy Dzień Rzucania Palenia, który w tym roku przypada 18 listopada.

Terapia szokowa

Jasne, dramaty poruszają nas najbardziej. Wizja ciężkiej choroby czy utraty głosu robią wrażenie. Tak było z Adele, taką sytuację miał też walczący z nowotworem Michael Douglas. Wtedy silna wola pojawia się znikąd. Nie życzymy sobie jednak takich motywacji. Warto jednak zaopatrzyć się w wiedzę dotyczącą papierosów, a dokładniej tego, co jest w nich najgroźniejsze. Z każdym zaciągnięciem się papierosem uwalnia się dym oraz substancje smoliste. Dochodzi do tego przez zachodzący w wysokiej temperaturze proces spalania tytoniu, prościej mówiąc – kiedy papieros się pali, a palacz strzepuje popiół do popielniczki… – to właśnie ten toksyczny mix dymu z papierosa oraz substancji smolistych (to one wyglądem przypominają „maź" o kleistej strukturze i brązowym kolorze, możesz zaobserwować je na filtrze papierosowym) wchłaniany jest przez organizm palacza, rujnując jego zdrowie. Mamy więc nadzieję, że mając oręż w ręku w postaci tych informacji, uda nam się nakłonić cię do zakończenia tego „wątpliwego” związku z papierosem.   

Dla miłości

Miłosna terapia może pomóc, bo w oczach ukochanej osoby chcemy być jak najlepiej postrzegani. Co więcej, narażamy swoją drugą połówkę na szkodliwy dym z papierosa i drażniący zapach, który ciągnie się za palaczem jak ogon. I wtedy właśnie, na początku związku, możemy mieć większą szansę na rzucenie papierosów. Na fali zakochania. Choć oczywiście rzucić szkodliwy nałóg można (a nawet trzeba!) na każdym etapie związku, bez względu na staż naszej relacji. Książę Harry, który mając u boku Meghan Markle, kochającą zdrowy tryb życia, uległ jej namowom i zmienił również swoje życie rzucając papierosy. Na decyzji Cameron Diaz, która także zerwała z dymkiem, zaważyło zdanie jej rodziców. To dla nich zrezygnowała z nałogu. My byśmy też chętnie porzuciły papierosy dla księcia Harry'ego, ale on jest już zajęty… jednak nie potrzeba księcia, by podjąć tę decyzję!

Nowy/zdrowy nałóg, czyli sport

Skłonność do nałogów leży w ludzkiej naturze. OK, ale czy nie lepiej zatem zamienić te złe nawyki na dobre? Jak modelka Gisele Bündchen czy aktorka Jennifer Aniston, które rzucając papierosy postawiły na sport?! Jogę i inne zajęcia sportowe zaczęły traktować... poważnie! Stały się one czymś więcej niż tylko pasją. Gwiazdy nie umiały w pewnym momencie bez nich żyć. A chyba lepiej nie wyobrażać sobie dnia bez aktywności fizycznej niż bez dymka, prawda? I mimo, że amerykańskie media nieustająco opisywały wahania wagi Jennifer Aniston, zwłaszcza po rozstaniu z Bradem Pittem, to dzięki nowym nawykom, czyli aktywności fizycznej, wygrała z papierosami, a jej figura tylko na tym zyskała.

Rzucając palenie młodniejemy

Oczywiście żadna z gwiazd nie przyzna się oficjalnie, że rzuca papierosy by stać się jeszcze piękniejszą. Ale uwierzcie… często w tle motywacją jest cofnięcie wskazówek zegara. A papierosy są istnym „złodziejem” urody: niszczą zęby, skórę i włosy. Powodują zmarszczki (zwłaszcza te charakterystyczne, pionowe linie wokół ust) oraz nadają ziemisty kolor cerze. A jak wiemy, nie ma bardziej skupionych na urodzie osób niż sławy z czerwonych dywanów. I te, które nie puszczają dymka, wyglądają po prostu młodziej i piękniej. Wystarczy spojrzeć na Jennifer Aniston. Ma 52 lata, a wygląda na kilkanaście lat mniej. Warto.

Wspomagacze i odpowiednie nastawienie

Jeśli nie mamy swojego motywatora w postaci księcia Harry'ego lub zacięcia do sportu, pozostaje wspomóc się innymi metodami. Tak zrobił chociażby Barack Obama, żując gumy z nikotyną. Co więcej? Twoją metodą wspomagającą wychodzenie z nałogu może być też nowe hobby (może zawsze chciałaś spróbować fotografii lub malarstwa?), kurs (gotowania lub językowy), a nawet akupunktura! Allen Carr, słynny twórca metody pozwalającej pożegnać się z dymkiem, twierdził, że i tak najważniejsza jest zmiana nastawienia. Musimy uwierzyć, że bez papierosów nasze życie będzie po prostu lepsze. 

Co, jeśli nic nie działa?

No dobrze, a co z tymi, którzy pomimo dobrych chęci oraz stosowania różnych taktyk wciąż zaciągają się dymkiem? „Nieustępliwi” palacze zamiast sięgać wtedy po kolejnego papierosa, mogą zamienić go na alternatywne urządzenia dostarczające nikotynę. Czyli jakie? Należą do nich np. podgrzewacze tytoniu i e-papierosy. Ani w tych pierwszych, ani w tych drugich nie zachodzi proces spalania, tym samym nie powstaje dym i substancje smoliste. Korzystając z nich (podgrzewając wkłady tytoniowe w podgrzewaczach lub podgrzewając płyn w e-papierosach) wydziela się prawie bezzapachowy aerozol z nikotyną. Z badania przeprowadzonego na zlecenie Ministerstwa Zdrowia Japonii wynika, że palacze, którzy zrezygnowali z papierosów na rzecz podgrzewaczy tytoniu (IQOS), mają nawet dziesięciokrotnie niższe całożyciowe ryzyko zachorowania na raka. Natomiast osoby postronne, które są wystawione na aerozol z tego urządzenia zamiast na dym papierosowy, mają nawet trzy tysiące razy niższe ryzyko zachorowania na choroby nowotworowe. Należy jednak pamiętać, że i te produkty nie pozostają bez wpływu na nasze zdrowie, stąd najlepszym wyjściem… będzie całkowite wyjście z nałogu. 

Zatem bez względu na to czy pójdziemy w ślady gwiazd i oprzemy się na trosce o zdrowie lub na miłości do bliskiej nam osoby, zawsze najważniejsze jest, by to po prostu zrobić. Zamknąć rozdział swojego życia o nazwie „opary dymu”. Zrozumieć, jak radził Carr, że będziemy wtedy wolni i szczęśliwi.