Halina Mlynkova, choć od lat funkcjonuje w polskim show-biznesie jako solowa artystka, nadal najlepiej kojarzona jest ze swoją pracą w zespole Brathanki. Od odejścia gwiazdy z grupy minęło już sporo czasu, jednak jej własne dokonania nigdy nie powtórzyły sukcesu grupy.

Teraz wygląda na to, że kariera Mlynkovej utknęła w martwym punkcie. Choć wokalistka jeszcze latem zaprezentowała swój nowy teledysk, to do tej pory nie ukazała się jej druga płyta.

Jak donosi "Fakt", prace nad krążkiem zostały wstrzymane i nie wiadomo, kiedy będzie on miał swoją premierę.

– Poprzednia płyta nie odniosła piorunującego sukcesu, singiel też nie stał się wielkim hitem. Wygląda na to, że jako wokalistka Halina się wypaliła. Ludzie lubili „Czerwone korale”, ale to, co robi solo, nie zachwyca. Lepiej jej wychodzi konferansjerka niż muzyka – zdradził w rozmowie z "Faktem" pracownik wytwórni Haliny Mlynkovej.

Fani wokalistki będą musieli uzbroić się na razie w cierpliwość.

Wykreślono jej płytę z planu na ten rok, zobaczymy co dalej – dodał informator tabloidu.

Czekacie na nową muzykę od Haliny Mlynkovej?

 

» PRZECZYTAJ TAKŻE: Halina Mlynkova - O współpracy z mężem: "Nadal jesteśmy duetem muzycznym!"