Hanna Lis opublikowała dziś rano poważne oświadczenie na swoim Instagramie. Dziennikarka nie odniosła się w nim jednak do informacji o rozstaniu z Tomaszem Lisem. Dziennikarka i gwiazda pierwszej edycji show „Azja Express” w TVN nie potwierdziła go. Z drugiej strony nie napisała też, jakoby doniesienia te były nieprawdziwe. Hanna Lis w swoim oświadczeniu skupiła się za to na dzieciach (w domyśle – jej i jej męża) i zaapelowała do dziennikarzy, aby ci zechcieli uszanować ich prywatność:

„Apeluję do dziennikarzy oraz właścicieli kolorowej prasy i plotkarskich portali, proszę: zostawcie dzieci w spokoju. Nie są osobami publicznymi, nie chcą nimi być. Nie jestem, niestety, w stanie ochronić swojego życia prywatnego, ale o ich spokój będę walczyć. Ściskam wszystkich moich Insta-Przyjaciół. ❤️”

Wszystko wskazuje zatem na to, że dziennikarce nie spodobały się artykuły dotyczące jej córkach – Annie i Julii Kozińskich, które ostatnio pojawiły się w niektórych mediach.

Myślicie, że dziennikarka zdecyduje się sięgnąć po środki prawne, jeśli niektórzy dziennikarze nie uszanują jej prośby…?