Hiannick Kamba, były kongijski piłkarz grający w Niemczech, został znaleziony żywy cztery lata po tym jak jego żona zgłosiła, że zginął w wypadku samochodowym. Informacje potwierdziła niemiecka prokurator Anette Milk w rozmowie z "People": - Pan Kamba niedawno wrócił do Niemiec. Nie ma wątpliwości, co do jego tożsamości. Jednocześnie prokuratura w Essen wszczęła dochodzenie w sprawie oszustwa przeciwko jego żonie, która zaprzecza oskarżeniu. Serwis nie był w stanie ustalić, jak nazywa się żona 33-letniego Hiannicka Kamby.

Hiannick Kamba żyje. Piłkarz odnaleziony 4 lata po rzekomej śmierci

Hiannick Kamba miał zginąć w zaplanowanym wypadku samochodowym w styczniu 2016 roku w jego rodzinnej Demokratycznej Republice Konga. Piłkarz powiedział śledczym, że nieznani sprawcy zabrali jego dokumenty, pieniądze i telefon. Jak donosi niemiecki "Bild", żona piłkarza podejrzana jest o sfałszowanie dokumentów, w tym aktu zgonu, w celu odebrania odszkodowania z polisy na życie. Kwota, którą otrzymała kobieta jest podobno "niską siedmiocyfrową kwotą (w euro)”. Władze nie są pewne, czy Kamba wiedział o domniemanym planie żony. 

Hiannick Kamba - kim jest piłkarz, który "zmartwychwstał"?

Hiannick Kamba był obrońcą FC Schalke 04 w niemieckiej Bundeslidze, a niedługo przed śmiercią grał w VfB Hüls. Piłkarz i jego żona mają 10-letnią córkę. Obecnie Kamba żyje w Gelsenkirchen w Niemczech, gdzie pracuje jako technik chemiczny w firmie dostarczającej energię.