Iga Świątek po zwycięstwie w finale Rolanda Garrosa wróciła już do Polski i zaczyna myśleć, na co wydać ponad 7 mln złotych z wygranej. 19-latka w jednym z wywiadów wyznała, że jej wielkim marzeniem jest mieć własny jacht: - Na poprzednich turniejach moje nagrody pieniężne nie były tak wysokie, jak na Roland Garros, więc nie mogłam tego zrobić. Jednak moim marzeniem jest kupno jachtu, żeby pływać nim po polskich jeziorach. Jednak to nie łódź była pierwszą rzeczą, jaką kupiła po wygranej w turnieju French Open.

Iga Świątek - na co wydała wygraną w turnieju French Open?

Iga Świątek pierwsze pieniądze z wygranej wydała na... gumowe kaczki do kąpieli. Ale nie byle jakie - na swoim Instagramie pokazała zdjęcie wszystkich dziewięciu zabawek, które zdecydowała się kupić. W kolekcji znalazły się m.in. kaczka-lekarz, kaczka-Superman, kaczka-jednorożec i oczywiście kaczka-tenisista.

- Wiele osób pytało mnie, co było pierwszą rzeczą, którą kupiłam po wygraniu Rolanda Garrosa... a więc oto odpowiedź - podpisała zdjęcie Iga, nie wyjaśniając, skąd pomysł na tak oryginalny zakup.

Spodziewaliście się, że tenisistka ma tak nietypowe hobby jak kolekcjonowanie gumowych kaczek?