Izabella Miko wystąpiła w Azja Express w parze z Leszkiem Stankiem. Choć się tego nie spodziewali, dotarli aż do finału! Już dziś dowiemy się, kto wygrał Azja Express! Tuż przed ostatnim odcinkiem udało nam się porozmawiać z Izą i Leszkiem. Zaprosiliśmy ich na wywiad do naszego internetowego talk-show Gala Studio. Okazało się, że udział w Azja Express był wyzwaniem zwłaszcza dla Izy.

Już na początku Leszek Stanek, zapytany o to, jak wspomina Azja Express, powiedział:

Lekko nie było! Była to przygoda życia, ale bardzo wyczerpująca psychicznie i fizycznie.

A Miko dodała:

Nic nie było udawane, naprawdę. Ja musiałam się zmierzyć z samą sobą. Miałam dwa zatrucia pokarmowe.

To nie koniec kłopotów zdrowotnych Izabelli Miko w Azji. Jak zapewne wiecie, Iza jest weganką i wyznawczynią filozofii eko. Z tych powodów jej dieta jest ściśle ograniczona. Nie dopuszcza mięsa oraz jakichkolwiek produktów pochodzenia zwierzęcego. Dlatego właśnie Miko miała problem z odżywianiem się na planie Azja Express. I to całkiem poważny!

Było mi bardzo ciężko, bardzo. Moja dieta to był tylko arbuz tak naprawdę i ryż. To były bezpieczne rzeczy, które mogłam jeść. No ja tak dużo schudłam! Przez to też, że jeszcze nie spałam, bo miałam problemy z kręgosłupem. Dla mnie spać na twardej podłodze to masakra! - powiedziała Iza Miko w Gala Studio

ZOBACZ TAKŻE: Izabella Miko i Mateusz Damięcki razem w tańcu - archiwalna sesja "Gali"

Na szczęście Iza mogła liczyć na wsparcie Leszka Stanka. Jak wyznała nam para, poza słynnymi "złotymi klapkami" (pamiętacie?) i jednym małym spięciem praktycznie nie było miedzy nimi konfliktów. Stanek i Miko nie mają juz przed sobą żadnych sekretów. Widzieli się w rozmaitych "ludzkich sytuacjach", jak powiedział nam Leszek. Dlatego dziś nic już nie jest dla nich tabu. Sprawdzili swoją przyjaźń w ekstremalnych warunkach i wiedzą, że łączy ich prawdziwa więź.

Cały wywiad z Izabellą Miko i Leszkiem Stankiem w Gala Studio obejrzycie tutaj: