Izabela Janiszewska to tegoroczne odkrycie polskiej literatury kryminalnej. Znana do tej pory przede wszystkim ze swojej pracy w prasie i telewizji dziennikarka postanowiła jakiś czas temu postawić wszystko na jedną kartę i w całości poświęcić się pisaniu. Jej debiutancka powieść "Wrzask" stała się bestsellerem, a ona jedną ze wschodzących gwiazd współczesnej polskiej literatury spod znaku zbrodni. Pod koniec września tego roku na półki księgarń w całej Polsce trafiła wyczekiwana kontynuacja przygód komisarza Brunona Wilczyńskiego i reporterki Larysy Luboń pt. "Histeria".

"Histeria"  - o czym jest nowa książka Izabeli Janiszewskiej?

Janiszewska nigdy stroniła od podejmowania trudnych tematów. W przeszłości badała m.in. świat handlu kobiet. Na szczególną uwagę zasługują także jej odważne metody działania. Jeszcze jako dziennikarka na potrzeby stworzenia wiarygodnego reportażu spotykała się nawet ze sponsorami. W swojej drugiej powieści ponownie porusza ważne problemy społeczne. 

Inspiracją do napisania "Histerii" było jej smutne wspomnienie sprzed 10 lat. Na jej drodze stanął wtedy zalewający się łzami pięciolatek, niosący ogromny wypchany plecak. Chłopiec wyznał, że idzie do babci, ponieważ mama wyrzuciła go z domu. Mimo upływu lat, Janiszewska nie była w stanie pozbyć się z głowy tego widoku. Jeszcze bardziej wstrząsające było jednak dla niej odkrycie zatrważających statystyk, które mówią o tym, że co piąte dziecko w Polsce pada ofiarą przemocy psychicznej. Tłem dla jej powieści stały się autentyczne rozmowy z pokrzywdzonymi w ten sposób ludźmi. Podczas pracy nad książką dodatkowo dokonała analizy dziesiątek dokumentów i kronik kryminalnych, często o makabrycznej treści.

Bohaterka powieści Janiszewskiej, reporterka Larysa Luboń, w "Histerii" wpada na trop zagadkowego mężczyzny w masce, który prześladuje mieszkańców Warszawy. Z kolei komisarz Bruno Wilczyński popada w obsesję – nie może pogodzić się z tym, że wciąż nie udało mu się wsadzić za kratki psychopatycznego mordercy. Musi jednak wyruszyć w nowy pościg, gdy na warszawskim Ursynowie kobieta zostaje brutalnie zamordowana. Zwyrodnialec z przeszłości nie daje o sobie zapomnieć.

Izabela Janiszewska o tajemnicach swojego pisarskiego warsztatu

Gala.pl: Skąd bierze się pani potrzeba podejmowania w prozie ważnych społecznie, ale trudnych tematów?

Izabela JaniszewskaW swoich książkach staram się dotykać tematów, które mnie poruszają i budzą we mnie silne emocje. Uważam, że skoro zapraszam czytelnika do wspólnej podróży, to poza walorem rozrywkowym, mogę mu zaproponować także rozmowę o otaczającej nas rzeczywistości, zachęcić do refleksji i przeżywania emocji, które zostawią w czytelniku choćby drobny ślad. Chcę, by moje książki bardziej się przeżywało, niż czytało. Mam poczucie, że gdybym skupiła się tylko i wyłącznie na stronie rozrywkowej, nie wykorzystałabym w pełni potencjału literatury gatunkowej, jakby mówienie o tym, co ważne, było w jakiś sposób moją powinnością. 

Czy sprawy, o których dowiaduje się pani się podczas researchu do książki, obciążają panią psychicznie? Jeśli tak, to jakie są pani sposoby na powrót do "normalności"?

Podczas researchu często poznaję ciężkie i bolesne historie ludzkie, ale szczęśliwie nie nasiąkam nimi i nie czuję się nimi obciążona. Dzieje się tak, gdy o nich czytam, albo poznaję je z opowieści osób trzecich. W jakiś sposób  potrafię wtedy zachować dystans i ochronić siebie. Dużo silniej reaguję na sytuacje, których sama jestem świadkiem, albo o których opowiadają mi ofiary przemocy. Dotyka mnie, kiedy widzę jak rodzice krzywdzą swoje dzieci, jak je poniżają, zastraszają i szantażują, boli mnie gdy zauważam przemoc w związkach, niszczenie drugiej osoby, upokarzanie i pozbawianie człowieka resztek wiary w siebie. Wtedy budzi się we mnie ogrom emocji, złość, smutek, niepokój i gniew. Paradoksalnie to właśnie opisywanie tych zdarzeń mnie uspokaja i pozwala mi lepiej zrozumieć mechanizmy prowadzące do przemocy. Bardzo ważna jest też dla mnie rodzina, która dostarcza mi wielu powodów do radości, a przy tym, jeśli zdarzy mi się utonąć w rozmyślaniach, skutecznie ściąga na ziemię.   

W jaki sposób doświadczenie dziennikarskie pomaga, a w jaki przeszkadza w pracy pisarza?

Doświadczenie dziennikarskie w moim przypadku bardzo wspiera pracę nad książką. Już na etapie myślenia o książce, o jej tematyce, skupiam się na tym, by podobnie jak dobry reportaż moja opowieść miała swojego wyrazistego bohatera. Później sięgam po narzędzia researchu. Poszukiwanie informacji u ekspertów, kryminologów czy policjantów, nie przeraża mnie, bo uczyłam się zdobywać informacje przez ostatnie piętnaście lat pisząc artykuły i scenariusze. W trakcie pracy nad książką, wącham, dotykam i nasłuchuję. Bardzo cenię sobie możliwość odwiedzenia miejsca, o którym piszę. Lubię sprawdzić jak tam pachnie powietrze, jakie dźwięki można tam usłyszeć i jak będę się w nim czuła. Weryfikuję też historie osób, które doświadczyły tego, o czym akurat piszę. W przypadku przemocy psychicznej wobec dzieci, przekopałam się przez wiele dokumentów i statystyk, ale rozmawiałam też z osobami, które doświadczyły krzywdzenia emocjonalnego jako dzieci. Podchodzę blisko do zła, bo cenię prawdę i autentyczność. Lubię zaglądać złu w oczy. Co ciekawe, z bliska, zło ma ludzką twarz. A najdotkliwsza przemoc to ta, która nie zostawia siniaków.  

Kim jest Izabela Janiszewska?

Dziennikarka prasowa i telewizyjna, przez wiele lat pracowała dla cenionych stacji i magazynów, gdzie przygotowywała reportaże, teksty psychologiczne i rozmowy. Autorka programów reportażowych i talk-show, a także recenzentka scenariuszy filmowych.

Prywatnie wytrawna słuchaczka, amatorka dobrego kina i niezłomna idealistka, która niczym magnes przyciąga przygody. W swojej twórczości inspiruje się psychologią oraz historiami z życia, które zostawiły w niej emocjonalny ślad. Ma dwóch synów. W 2020 roku wydała dwie powieści: "Wrzask" oraz "Histerię".

Izabela Janiszewska, "Histeria"
Premiera: 30 września 2020
Wydawnictwo Czwarta Strona