Podczas wczorajszego odcinka show „Kocham Cię, Polsko!” prowadzący program nazwali Izabelę Trojanowską „polską Alexis”. Czym aktorka i piosenkarka zasłużyła sobie na taki przydomek? Co jeszcze wydarzyło się w programie?

ZOBACZ: SEBASTIAN FABIJAŃSKI "Tkwiłem w totalnym mroku i ciemności. Trwało to kilka ładnych lat"

O tym, dlaczego Izabelli Trojanowskiej przytrafił się przydomek „polska Alexis”, wyjaśniał kapitan jej drużyny, Tomasz Kammel:

Każdy szanujący się serial musi mieć swoją femme fatal, swoją Alexis. Zasady bycia Alexis są takie, że trzeba być pięknym, czarującym i robić zawieruchę, gdzie się da!

Porównanie Trojanowskiej do najbarwniejszej postaci „Dynastii” spodobało się Basi Kurdej-Szatan, która – zapraszając uczestniczkę do udziału w rundzie „Zakazane słowa” zwróciła się do niej właśnie per „polska Alexis”: „Chyba już tak zostanie”, śmiała się prowadząca.

Ta zabawa słowna nie była jednak jedyną atrakcja wczorajszego wydsnia show. Co jeszcze się w nim wydarzyło?

W czwartym odcinku „Kocham Cię, Polsko!” o zwycięstwo walczyli aktorzy z dwóch popularnych seriali: „Klanu” i „M jak Miłość”. W drużynie Tomasza Kammela znaleźli się Anna Matysiak, Tomasz Stockinger i Izabela Trojanowska, zaś w zespole Antka Królikowskiego - Andrzej Młynarczyk, Anna Mucha i Marcin Mroczek.

POLECAMY TEŻ: MARGARET w stylizacji "na wielkanocnego kurczaka". Znów postawiła na żółć!

W początkowych rundach szczęście zdecydowanie bardziej sprzyjało aktorom „Klanu”. Świetnie poradzili sobie z takimi konkurencjami jak „Zakazane słowa” czy „Kalambury”. Schody zaczęły się podczas „Urodzin”, gdy prezent-bomba wybuchł w rękach Anny Matysiak, a wszystkie zdobyte w tej rundzie punkty trafiły na konto drużyny Antka!

Przed finałem prowadzenie objął zespół „M jak Miłość”, którego już do samego końca nie opuściła dobra passa i któremu – dzięki kołu fortuny – przypadło ostateczne zwycięstwo.

Co działo się w czwartym odcinku "Kocham Cię, Polsko!"? Zobacz naszą GALERIĘ!