Trwa trzecia fala koronawirusa. Choroba dotyka porażającej liczby osób i niestety wciąż nie widać końca pandemii. Wśród gwiazd show-biznesu, które z powodu choroby musiały być hospitalizowane, znaleźli się m.in. Dorota Gardias i Andrzej Piaseczny. Teraz w jednej z placówek medycznych przebywa Jacek Borkowski. Aktor ze względu na zły stan zdrowia musi przyjmować tlen. Jednemu z magazynów zdradził, jak się czuje i czym się najbardziej martwi.

Jacek Borkowski w szpitalu. Jak czuje się aktor chory na COVID-19?

16 kwietnia Jacek Borkowski będzie obchodził 62. urodziny. Aktor z pewnością nie spodziewał się, że spędzi je w takich okolicznościach. Chory na koronawirusa odtwórca roli Jacka w serialu "Klan" w rozmowie z "Faktem" przekazał jedynie, że jest bardzo osłabiony i prosi o trzymanie kciuków za jego zdrowie:

Przede wszystkim ledwo mówię i oddycham. To jest najgorsze. Pomaga mi podawany tlen. Nie mam na nic siły, więc proszę trzymać kciuki, żebym szybko pokonał to cholerstwo - zaapelował do fanów.

Niestety, to nie jedyne zmartwienie aktora. Syn Jacka Borkowskiego, 18-letni Jacek Borkowski Junior za kilka tygodni w trudnych warunkach będzie zdawał maturę.

Martwię się o Jacka, który w tym roku zdaje maturę. W zasadzie on z tych trzech lat liceum w szkole był półtora roku - dodał aktor.

Jackowi Borkowskiemu życzymy dużo zdrowia, a jego synowi - powodzenia na maturze.

ZOBACZ TAKŻE: Tadeusz Cymański ujawnił, że ma raka. "Nie chcę umierać. Bardzo boję się cierpienia"