Jacek Poniedziałek przez lata zmagał się z uzależnieniem. O ciężkich przeżyciach opowiedział w rozmowie z Patrycją Wanat w podcaście "Rozmowy z kuchni". 54-letni aktor przyznał, że alkohol i narkotyki traktował jako "nagrodę" po zakończeniu pracy nad filmem czy spektaklem. W walce z uzależnieniem pomogło mu pisanie dziennika. - Zacząłem pisać dziennik i ta książka to takie moje wyznanie. Po latach szaleństwa wytrzeźwiałem. Jestem niepijącym alkoholikiem. To niesamowite, że znalazłem się w innym mentalnie miejscu niż byłem. Opisywanie swoich losów, oczywiście upraszczam, ale uratowało mi życie - wyznał aktor.

Jacek Poniedziałek był uzależniony od alkoholu i narkotyków

Aktor przyznał, że w show-biznesie uzależnienia od alkoholu, czy narkotyków są dosyć powszechne. Przypomnijmy, że w ostatnim czasie do problemów z alkoholem przyznali się Michał Wiśniewski, Ilona Felicjańska i Borys Szyc.

- Piłem coraz więcej, co w naszym środowisku jest dosyć często. Nie mówię tego, aby się usprawiedliwiać. Chcę po prostu wyjaśnić ten mechanizm. To jest głód, który pojawia się po spektaklach. Które są długie, wymagające, które potrafią cię przeorać. Po tym oczekuje się pewnego rodzaju nagrody. Kończyło się to piciem i nie ukrywam, że też ćpaniem.

Całe szczęście Jacek Poniedziałek w porę się opamiętał i dziś deklaruje, że skończył z uzależnieniem. - Uświadomiłem sobie, że po tym jest i kac, i zmęczenie. Tego było tak dużo, że zmotywowało mnie to do tego, aby z tym skończyć. Choć to niewłaściwe słowo, bo to się nigdy nie kończy. Bardziej, żeby się zatrzymać w drodze ku przepaści.

ZOBACZ TEŻ: MICHAŁ WIŚNIEWSKI o ciężkiej walce z alkoholizmem: "Jak kończy mi się wszywka, to trochę popiję"