O śmierci Jakuba Olbrychskiego, jednego z synów Rafała Olbrychskiego poinformował jego brat Antoni. Jak twierdzi "Super Express", w sieci pojawił się post o tragicznym wydarzeniu, który już został skasowany.

Jakub Olbrychski nie żyje

Kuba chorował na schizofrenię, ale skłonienie go do leczenia było bardzo trudne. Mimo to w ciągu kilkunastu ostatnich lat wielokrotnie poddawał się leczeniu. Był w szpitalach na Sobieskiego, w Tworkach, w Drewnicy i w Lublińcu. Ale zawsze prędzej czy później odstawiał leki, wracał do nałogów, a z tym przychodziła psychoza. Podobnie z terapiami - zaczął ich kilkanaście, ale nigdy nie udało się go utrzymać na nich dłużej. Pomóc mu było ciężko. Nie cierpiał nadzoru, buntował się, uciekał. Teraz po prostu wyszedł bez niczego. W samej koszuli, bez dokumentów. Nie wiadomo czy umarł z wycieńczenia, od mrozu, czy ktoś go zabił - można było przeczytać w poście.

Wieść potwierdziła też żona 75-letniego aktora, Krystyna Demska-Olbrychska. Pod jej postem pojawiło się wiele słów wsparcia dla rodziny.

Nie żyje Kubuś, starszy wnuk Daniela. Nie ma słów…  - czytamy.

Na razie do publicznej wiadomości nie podano żadnych szczegółów dotyczących tragicznego zajścia.