Miesiąc po tragicznej śmierci Jakuba Olbrychskiego, jednego z synów Rafała Olbrychskiego, media ujawniły najnowsze szczegóły dot. zgonu wnuka Daniela Olbrychskiego. Jak donosi "Fakt", Prokuratura Okręgowa w Warszawie, która od razu po znalezieniu ciała 28-latka wszczęła śledztwo, wykluczyła, że w sprawie brały udział osoby trzecie

- Oględziny i sekcja zwłok pokrzywdzonego nie dały podstaw do przyjęcia, aby do jego śmierci przyczyniły się osoby trzecie. Jednocześnie ustalenie przyczyny zgonu będzie możliwe po przeprowadzeniu dodatkowych badań toksykologicznych, co nastąpi najwcześniej za kilka – kilkanaście tygodni - mówi "Faktowi" prokurator Marcin Saduś.

Jakub Olbrychski nie żyje - przyczyny śmierci 

Jakub Olbrychski, którego ciało znaleziono 14 marca 2020 roku w lesie pod Otwockiem, zmagał się z depresją i schizofrenię. O problemach zdrowotnych 28-latka dowiedzieliśmy się za sprawą skasowanego już wpisu brata zmarłego, Antoniego Olbrychskiego. Kuba chorował na schizofrenię, ale skłonienie go do leczenia było bardzo trudne. Mimo to w ciągu kilkunastu ostatnich lat wielokrotnie poddawał się leczeniu. Był w szpitalach na Sobieskiego, w Tworkach, w Drewnicy i w Lublińcu. Ale zawsze prędzej czy później odstawiał leki, wracał do nałogów, a z tym przychodziła psychoza. Podobnie z terapiami - zaczął ich kilkanaście, ale nigdy nie udało się go utrzymać na nich dłużej. Pomóc mu było ciężko - można było przeczytać w poście. 

Przypomnijmy, pogrzeb wnuka Daniela Olbrychskiego odbył się 24 marca. Uroczystość była skromna i wzięła w niej udział jedynie najbliższa rodzina.

ZOBACZ TAKŻE: Ciało wnuka Daniela Olbrychskiego znaleziono w lesie. Prokuratura wszczęła śledztwo