Jakub Stępniak pochodził z Gdańska. Jako nastolatek interesował się show-biznesem. Organizował m.in. koncerty charytatywne, wpływy z nich przeznaczał na schroniska dla zwierząt.

Kim był Kuba Ka - Jakub Stępniak?

Kuba Ka był działaczem społecznym. Kilka lat temu wyjechał z rodzicami do USA. W 2015 roku udzielił wywiadu portalowi Trojmiasto.pl, w którym wyjaśnił powody przeprowadzki.

Wszyscy znają mnie z działalności charytatywnej, którą prowadziłem nie tylko w Trójmieście, ale też w Polsce. Jolanta Kwaśniewska była wtedy dla mnie wzorem [...] Wspierała także mnie, ale do czasu. Kiedy zacząłem współpracować ze sponsorami, którzy dotąd wspierali jej fundację, m.in. z rodziną Krause, jej wsparcie się skończyło. [...] Przez wiele lat cierpiałem na PTSD - zespół stresu pourazowego. To ta sama jednostka chorobowa, na którą cierpią żołnierze, którzy wrócili z Iraku czy Afganistanu. Umarłem emocjonalnie jako Polak. Dlatego dziś rozmawiamy po angielsku. Media atakowały mnie, rodzinę, szkołę, straciłem przyjaciół. Pojawiły się sugestie, że współpracuję z mafią. Musiałem uciec - powiedział wówczas.

W Stanach został celebrytą. W social mediach opowiadał o nagrywaniu płyt i koncertach. W międzyczasie wstąpił do kościoła scjentologicznego, a po odejściu z niego przeżył załamanie nerwowe i trafił do szpitala. Po tym wydarzeniu przyjął pseudonim Amen Ra.

Kilka dni temu matka Kuby Ka poinformowała o jego śmierci. Stępniak miał 35 lat.

Choroba mojego syna zaczęła się pół roku temu od infekcji skóry. Kuba był w wielu klinikach [...] Lekarze jednak ignorowali jego przypadek, nie było żadnej diagnozy [...] Mój syn cierpiał straszny ból, rany na skórze wywołały zapalenie na całym ciele. Odszedł we śnie kompletnie wyczerpany, bez żadnej diagnozy i prawdziwej opieki medycznej w najpiękniejszym mieście na świecie - Los Angeles - napisała na Facebooku Tina Trozzo.

Kobieta zapowiedziała, że zamierza walczyć z "mafią lekarzy".

ZOBACZ TAKŻE: FERDYNAND MATYSIK nie żyje. Wybitny aktor, znany telewidzom z "Kogla-mogla" i "Świata według Kiepskich", miał 90 lat