Jakubowi Żulczykowi grożą 3 lata więzienia. Taki wymiar kary określony jest w art. 135. KK za "publiczne znieważenie prezydenta RP". Autor powieści "Wzgórza psów" miał obrazić najważniejszą osobę w państwie na jednym z portali społecznościowych.

Chodzi o facebookowy wpis pisarza z 7 listopada 2020 roku, w którym nazwał Andrzeja Dudę "debilem". Żulczyk w ten sposób zareagował na brak gratulacji ze strony polskiego prezydenta dla Joe Bidena, który zdobył wymaganą liczbę głosów elektorskich i przyjmował pierwsze depesze z gratulacjami od innych światowych przywódców. Przypomnijmy, że Duda pogratulował kandydatowi Partii Demokratycznej jedynie "udanej kampanii prezydenckiej". 

Joe Biden jest 46 prezydentem USA. Andrzej Duda jest debilem - skwitował wówczas Żulczyk. Za słowo "debil" grozi mu teraz kara do 3 lat pozbawienia wolności. 

Jakub Żulczyk trafi do więzienia?

Jak informuje Prokuratura Okręgowa w Warszawie, śledztwo w tej sprawie zostało zainicjowane po zawiadomieniu od osoby prywatnej. Akt oskarżenia przeciwko pisarzowi trafił do sądu w połowie marca.

Oskarżonemu zarzucono popełnienie czynu polegającego na publicznym znieważeniu 7 listopada ub.r. na profilu w serwisie społecznościowym Prezydenta RP, poprzez użycie wobec niego określenia powszechnie uznanego za obraźliwe - mówi Aleksandra Skrzyniarz, rzeczniczka warszawskiej Prokuratury Okręgowej. 

Co ciekawe, Żulczyk o prowadzonym przeciwko niemu postępowaniu dowiedział się z mediów. 

Nie zamierzam zachowywać się jak warszawska prokuratura i ustosunkowywać się teraz do tego, czy zarzuty są słuszne, czy nie. To sprawa między mną a moim adwokatem. O tym, czy przyznaję się do winy, czy nie, dowie się najpierw sąd, a dopiero potem media, i te zwykłe, i te społecznościowe - oznajmił na Facebooku. 

ZOBACZ TAKŻE: Kinga Duda wynajęła mieszkanie w Warszawie. Wiemy, za ile!